Ja chodzę na kółko z francuskiego![]()
Ja chodzę na kółko z francuskiego![]()
By Speedy
Zamówiłam/em sobie Francuski. Pas de problème!+ (zestaw) + do zestawu Mobilne rozmówki francuskie GRATIS!.Zrobię wszystko by to nie był tylko słomiany zapał : ) To będą moje pierwsze kroki z j. francuskim, zobaczymy jak mi pójdzie. Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że bardzo mi się podoba, podobno jest trudny i że (''może'') wreszcie będę rozumiała/ał to co Lilli mówi : P.Dzisiaj w radiu RMF FM udało mi się usłyszeć jak Lilka mówiła ,,bonjour....tu nie usłyszłam/em co.... w RMF FM'' : ).Na razie po francusku rozumiem tylko słowo bonjour : P ale dobre i to.Jak ktoś ma doświadczenie jakieś w nauce j.francuskiego lub ma jakieś wskazówki to miło mi będzie jak się z nimi podzieli.
Ja również (rok temu) poczułem nagłą chęć nauczenia się języka francuskiego. Byłem i nadal jestem nim oczarowany, gdyż uważam, że jest to jeden z najpiękniejszych języków, jakie istnieją na naszym ziemskim globie. Tak jak mówiłeś/aś (z całym szacunkiem, ale czuję się jakbym pisał z obojnakiem) ja również nie chciałem, aby był to słomiany zapał. Ale ostatecznie jednak tak się właśnie stało.
Wynika to pewnie z tego, że najpierw wolę się nauczyć w pełni języka, który odegra kluczową rolę w mojej przyszłości (którym to bez wątpienia jest angielski), zadbać o swoje dobro, a potem dla czystej satysfakcji uczyć się tego, co mi się żywnie podoba. Broń Boże nie jest to swego rodzaju zniechęcanie z mojej strony - życzę, aby nie stało się tak jak w moim przypadku. Powodzenia.
"Arrętez! De me dire que le vent a tourné, C'est pas vrai..."
WIELKI ZLOT FANÓW ALIZEE - KRAKÓW, 21-22 SIERPNIA 2010
U mnie jeszcze bardziej na południe - włoski uber alles.
Urzędowo nieuprzejmy.
Też tak uważam : )
Nie obrażę się : P Nie jestem obojnakiem : ) ale rozumiem CięWszystko przed Tobą Kefas masz dopiero 20 lat wystarczy czegoś bardzo pragnąć to wszystko powinno się ułożyć.Nikt Ci nie karze nauczyć się francuskiego przed 30-stką : )
Próbowałem się nauczyć j.angielskiego ze względów praktycznych a później francuskiego dla przyjemności ale nie ma co się oszukiwać z tym, że się nauczę angielskiego myśląc o francuskim.Dlatego postanowiłam/em zakupić ten zestaw bo mam już taki do angielskiego z czego jestem bardzo zadowolona/ny(systematycznie mnie mobilizował przez długi czas ale nagle praca,studia-musiałam/em na nowo zorganizować sobie czas) i będę uczyła/ył się codziennie minimum godz. ang. a później minimum godzin fr. : )
Rozumiem Cię, nie zniechęciłeś mnie-również Ci życzę abyś opanował i angielski i francuski : )
Zawsze sobie myślę, że jest czas na naukę języka. Moja ciocia nauczyła się włoskiego od zera dopiero po studiach.
Urzędowo nieuprzejmy.
Moja siostra w błyskawicznym tempie nauczyła się włoskiego (wcześniej miała już opanowany niemiecki, jako że mieszka od lat w Niemczech).
Spowodowane to było tym, że moja siostra poznała Włocha - a jak wiadomo, czego się nie robi dla miłości - i proszę : )
Wydaje mi się (i moja siostra to potwierdza), że włoski jest jednym z najprostszych języków do nauki. Po prostu bardzo przyjemnie się go uczy (jak jak byłem we Włoszech ok. miesiąca to potrafiłem swobodnie porozumiewać się w sklepie, w wypożyczalni video, na basenie itd). Inna sprawa, że teraz pamiętam jedynie cyfry od 1 do 10 po włosku ; )
Więc moja teoria, że człowiek najszybciej się uczy języka w kraju, którego język chce opanować jest potwierdzona. To bierze się z naturalności, z jaką przyswaja się kolejne słówka i z silnej motywacji, której nie da się mieć w takim stopniu w "sztucznych warunkach".
Last edited by PioB; 14th November 2009 at 12:33.
"Arrętez! De me dire que le vent a tourné, C'est pas vrai..."
WIELKI ZLOT FANÓW ALIZEE - KRAKÓW, 21-22 SIERPNIA 2010
Interesuje mnie jak Wy nauczyliście się języka obcego albo jakie macie rady. Każda wskazówka by mi była bardzo pomocna. Jest mi obojętne czy chodzi o język angielski, francuski czy nawet jakiś azjatycki : ). Każdy zapewne jakiegoś języka obcego się uczył i pewnie niektórzy doszli do całkiem zaawansowanego poziomu. Jeśli Ktoś by mi udzielił jakieś praktyczne rady, to bym był bardzo wdzięczny : ). Tylko proszę nie pisać tekstów typu ''dla chcącego nic trudnego'' albo ''wystarczy się uczyć" : P
,,Marzenia to niczym nie zmącona rozkosz, a oczekiwanie aż się spełnią to prawdziwe życie...''
~Wiktor Hugo
Zaczynałem od przekleństw![]()
Urzędowo nieuprzejmy.
Rady? Proszę bardzo.
1. Wziąść sobie kartkę i napisać na niej cel, w tym wypadku nauczenie się danego języka.
2. Na tej samej kartce pod celem napisać, dlaczego chcesz się nauczyć danego języka. Dla przyjemności? Z powodów zawodowych? itd...
3. Podpisać dużymi literami: TAK, CHCĘ TO OSIĄGNĄĆ. I ZROBIĘ TO! + własny podpis (np. A.N.ONI.M).
4. Tak przygotowaną kartkę zawiesić w łatwo widocznym miejscu (nad łóżkiem; na lodówce - wg uznania).
5. Teraz pozostaje tylko realizować ten plan krok po kroku. Kupić sobie jakieś książki (poziom oczywiście dostosowany do umiejętności) i ćwiczyć.
Nie przejmować się, jak coś się po paru dniach zapomni, aby zapobiec zapominaniu - wyznaczyć sobie częste powtórki najważniejszych rzeczy.
6. Oglądać MNÓSTWO filmików w danym języku i równie DUŻO czytać artykułów w danym języku (nawet jeśli rozumie się tylko 20 % całego tekstu).
7. Piosenki również się przydadzą; można się oswoić ze słownictwem.
8. Jak będą już jako takie podstawy - poszukać sobie jakiejś osoby, która miałaby czas porozmawiać z nami (np. przez Skype) w danym języku. Tu wyjdą nasze niedoróbki i inne cuda, nad którymi będziemy musieli popracować.
9. No i oczywiście najlepiej odwiedzić dany kraj i przekonać się samemu o tym, że nauka w "sztucznych warunkach" to tyle co nic, jeśli wejdziemy w "naturalne warunki" i konieczność dobrego operowania językiem.
10. Jeśli chce się pominąć powyższą listę 1-9 w jak największym stopniu, to zostaje SITA.
Pozdrawiam.![]()
"Arrętez! De me dire que le vent a tourné, C'est pas vrai..."
WIELKI ZLOT FANÓW ALIZEE - KRAKÓW, 21-22 SIERPNIA 2010
Wielkie Dzięki Piotr, czytałem już kilka artykułów na temat nauki języka obcego i powiem, że twoje rady się w pełni pokrywają z tymi co czytałem, co dobrze świadczy o Tobie : ). Chodziło mi raczej o drogę jaką przeszła osoba zanim się nauczyła języka, w oparciu choćby powyższych rad. Typu np. chciałam się nauczyć języka bo ... >kupiłam książkę .... i 4 razy w tygodniu po 3 godziny się z niej uczyłam>po opanowaniu poprzedniej książki kupiłam następną o tytule ......>później zaczęłam oglądać TV przez internet w danym języku i czytałam zagraniczne portale internetowe .... przez 14 miesięcy>wyjechałam za granicę na rok=umiem w swobodnie posługiwać się w danym języku lub zdobyłam certyfikat CPE (CERTIFICATE OF PROFICIENCY IN ENGLISH). Ale zapewne zbyt dużo bym chciał. Jeszcze raz Ci dziękuje Piob, utwierdziłeś mnie tylko w przekonaniu, że trzeba tak postępować jak napisałeś. Nie napisałem jeszcze, że chodzi mi o język angielski i o język Lilki : )
Tak czy inaczej uważam, że jeśli się czegoś naprawdę pragnie to i tak się to osiągnie bardziej lub mniej krętymi ścieżkami. Co mnie cieszy... : )
,,Marzenia to niczym nie zmącona rozkosz, a oczekiwanie aż się spełnią to prawdziwe życie...''
~Wiktor Hugo
No wiesz, mógłbym opisać jakąś drogę (choćby na przykładzie pewnej osoby z mojej rodziny, która świetnie radzi sobie z niemieckim i włoskim), ale przecież ta droga w większym czy mniejszym stopniu będzie pokrywać się z drogowskazami, które wymieniłem. Różnić się będzie jedynie kolejność podejmowanych działań. Najlepiej zacząć naukę od razu, bo z autopsji wiem, że im więcej czasu zastanawiamy się nad sposobem nauki języka, tym więcej go tracimy (a moglibyśmy już się czegoś nauczyć).
Last edited by PioB; 23rd February 2010 at 19:48.
"Arrętez! De me dire que le vent a tourné, C'est pas vrai..."
WIELKI ZLOT FANÓW ALIZEE - KRAKÓW, 21-22 SIERPNIA 2010
Ja dobrze umiem francuski, hehe![]()
My GG: 4654525If i could fly ...
Możesz mi dać jakieś rady? : )
,,Marzenia to niczym nie zmącona rozkosz, a oczekiwanie aż się spełnią to prawdziwe życie...''
~Wiktor Hugo
Znam pojedyncze słówka (efekt słuchania Alizee), gramatyki zero... W mowie raczej francuski mnie nie zachwyca, ale i tak chcę się chociaż troszeczkę go nauczyć, dlatego będę się trochę samo-uczyć w wakacje. Teraz nie mam czasu, a nawet gdybym miała, to muszę jeszcze podbudować angielski (idealnie nie jest, ale o dziwo radzę sobie z czytaniem angielskich książek w oryginale). A poza tym czas, abym przypomniała sobie i nadrobiła niemiecki, bo dłużej się go uczyłam niż angielskiego, a jest gorzej niż marnie. I moja miłość, włoski. W sumie to mogłabym się więcej czasu poświęcać na języki obce, gdyby nie to, że... go nie mam. Znaczy czasu. Czekam na wakacje.
Once upon a time, there was a very old star. And this very old star shined on a very old tree. And in this very old tree there lived a very old
rat. And this very old rat sang a very old song. And this very old song told a very old story of a long time ago before the faeries went away...