PDA

View Full Version : Koniec?


Michel
26th September 2004, 21:05
Od dluzszego czasu nie postuje juz na forum. Zreszta nie jestem w tym jakos szczególnie odosobniony. Nadszedl czas, aby powiedziec prawde, gdyz to, co tutaj sie wyprawia, jest naprawde zenujace.
Mam na mysli oczywiscie wszystkich fanów Alizée, takze pomijam takie osoby, które z Alizée "zrezygnowaly" jesli mozna to tak okreslic, po prostu, przeestaly ja lubic. Nie omówimy tutaj tych osób, to inna sprawa. Tu omówimy nas.
Zauwazcie, ze postów na tym forum coraz mniej (mówimy naturalnie o polskiej wersji forum). Postów od rzeszy fanów, które byly niedawno. Zdarzaly sie wtedy posty niemadre, ale to nas smieszylo, gdyz my, fani, serwowalismy wartosciowe posty. Byly wplecione rózne informacje, zarty na poziomie, zyczliwosc. To ostatnie byc moze pozostalo do dzis, z czego sie ciesze, jednak wszystko to, co bylo w tym forum najpiekniejsze przepadlo. Poziom BARDZO WYRAZNIE sie obnizyl. Tematy typu "Alizee, jaka ona piekna" sa naprawde przybijajace. Przez to, ze popularnosc Alizée zmniejsza sie we Francji, kazde negatywne zdanie o niej, jakie tutaj sie pojawia przyjmowane jest ze zloscia. Niektóre osoby staly juz sie za bardzo wrazliwe. Wystarczy, ze padnie jakiekolwiek slowo, które przez jakies sposoby, zwiazane jest z Alizee wszyscy mysla, ze to tragedia lub szczescie (zalezy co). Ostatnie tematy sa juz naprawde przykre. Prze?ywanie fryzury, kolczyka, chlopaka/meza czy czegokolwiek z Lilly jest juz naprawde przykre. Rozumiem, ze te sprawy mozna omówic, ale zeby rozczulac sie nad nimi miesiacami (byc moze jest to przesadzone, ale naprawde, czasem czas sie dluzy niemilosiernie...). Gdzies jest granica zdrowego rozsadku, czyz nie?? Tutaj chyba ktos sie z granicami rozpycha. Czasami mam wrazenie, ze trafilem na forum "bogini Alizée". To jest nienormalne.
Powinnismy byc bardziej kreatywni, bo jezeli cos jest g?upie, to juz lepiej nie pisac. Da sie zauwazyc, ze skoro powiedziano, ze posty nie maja byc krótkie niczym rozmowa na gg, to wcale nie znaczy, ze maja byc dlugie. Tez mozna baaaardzo dlugo lac wode. Czasem zaluje, ze czytam jakis post, ale kiedy ktos dlugo pisze, mamy wrazenie, ze pisze madrze.
Ten post jest dlugi, fakt, ale jest to cale wylanie zalu, jakie maja co niektóre osoby do tego forum. Sa to takie osoby jak )-(arpagon, Markwi, TomeG, Hubi21...i wielu innych a na koncu ja sam. Myslicie, ze oni nie lubia juz Alizée? Wrecz przeciwnie! Ciagle czekaja na jej nowe plyty, obserwuja "kazdy" jej krok. Ale robia to z dobrym smakiem i czyms, czego na tym forum juz nie ma, dlatego ich tez nie ma i nie wiem, czy kiedys wróca...

PS. Przepraszam za brak polskich liter, ale w operze tak to bywa :wink:

kranked
26th September 2004, 21:20
Szczerze, to masz rację, że niektórzy uważają Alizee za jakąś boginię. :wink: A co do tego, że postów jest coraz mniej to chyba normalne skoro w "temacie" Alizee nie dzieje się praktycznie nic, to i posty są typu sezonu ogórkowego.
Co do gługości postów, to mogą to być dwa słowa, ale dużo znaczące, lub cały poemat bzdur i pierdół, wszystko zależy od danej osoby. Poziom postów to się obniżył już dawno, nawet kiedyś pisałem, że forum schodzi na psy. :?

n@pster
26th September 2004, 21:24
a ja powtoze to co kiedys powiedzialem... Nie wiesz co pisac? Nie pisz nic...
(nie kieruje tego konktetnie do kogos, tylko do ogulu), choc sam sie nie stosuje czasami do tej zasady... wlasnie przez takie pisanie "ot, tak" poziom sie zmiejszyl... ale to tez wina tego ze wokol Lizee nic sie nie dzieje...

croolik
26th September 2004, 21:37
Co się dziwić skoro [wymienieni wyżej] nic nie piszą...
A jak wiadomo - nieobecni nie mają racji.
Może jakby *cośkolwiek* napisali od czasu do czasu, mieliby jakikolwiek wpływ na dyskusje tutaj prowadzone. A tak... Wybacz Michel, do końca zarzutu nie rozumiem - jak się siedzi cicho i nie uczestniczy w dyskusjach, hmmm...
Narzekać jest bardzo łatwo...
Dobranoc

)-(arpagon
26th September 2004, 21:39
Dokładnie. Bywam na forum rzadko. Jak juz się pojawię i powiem prawdę to
odrazu niektóre osoby szykują dla mnie tonę swieżego błota. Kiedyś poruszyłem
temat odnośnie fryzury Alizee i ogólnie jej image. Przecież jasno na białym widać,
że kariera Alizee wisi na włosku. Ilość występów w TV nie daje pelnego obrazu
naszej młodej artystki. To tak jak ilosć postów na forum. Osoba zapada w
pamięć, ale niekoniecznie pozytywnie. Jestem fanem Alizee. Zwykłym fanem
(przez małe "f"), który lubi popatrzeć, posłuchać, pogadkować. Ale jak to Michel
dobrze ujął, niektóre tematy są po prostu żenujące. Wniosek mój taki, ze forum
powinno być podzielone na 3 kategorie.

1. Wszystko o Alizee (informacje konkretne, sprawdzone, jasne i czytelne)
2. Polski fanatyzm (ploty, ploteczki i cała ta błazenada)
3. Forum generalne (informacje nie zwiazane z Alizee)

ps.

Ostatnio zbyt wiele negatywnych opinii krązy wokół Alizee. Niektóre
osoby nie chcą tego słuchać. I to jest tak. Jedni siedzą cicho i czekają
aż Alizee wyskoczy z czymś ciekawym, a inni rozpaczliwie szukają
punktu zaczepienia na forum pisząc beznadziejne posty.
Lubimy Alizee, uwielbiamy Alizee, kochamy Alizee ! Tylko miłość
to stos wymagan, któe spełnić muszą obie strony. My jesteśmy dla niej,
Ona jest dla nas. Jeśli fan nic nie znaczy, artysta tym bardziej.

kranked
26th September 2004, 21:59
Jakby wszyscy na forum byli tak jak napisał )-(arpagon "zwykłym fanem
(przez małe "f"), który lubi popatrzeć, posłuchać, pogadkować." to by żle nie było :wink: To co niektórzy piszą ociera się już prawie o nie zdrowy fanatyzm. :wink:
Tyle na temat.

takelbery
26th September 2004, 22:21
niektórzy są małymi fanami i ich nie obchodzi chyba to co dzieje sie z Alizee. Odnosze wrażenie że tylko fani przez F potrafią zobaczyć pewne fakty. Jak ktoś lubi posłuchać, popatrzeć i pogatkować to dla niego naprawde tutajk jest koniec. Przyjdzie DVD nowy Albumi znowu będą fanami. Ty że to nie będzie prawdziwy fan. Co do fanatyzmu. Nazywajcie to jak chcecie nie wiem do kogo są kierowane te słowa ale nie widze tutaj żadnego fanatyka. Jedyne co widze to osoby którym Alziee najnormaniej się znudziła i osoby dla których Alziee to nie tylko Radio, CD, Video i obrazy. Dla mnie Alizee to osoba jedyna w swoim rodzaju. bo jak mało kto wpłyneła mocno na moje życie. Zmiany te są jaknajbardziej pozytywne i za to jej dziękuje. Niektóre osoby chyba zapomniały chwile jakie dała im osoba Alizee. To jest właśnie przykre że nie potraficie się odwdzieczyć. Coprawda nikt z nas nie ma jak się odwdzięczyć taka jest prawda. Ja przynajmniej próbuje i bede próbował.

Co do słów krankeda mylisz się. Gdyby na forum byli fani przez małe F to tego forum by już nie było albo wstrzymano by jego działaność. Otwarto by je ponownie jak Alziee znowu była by na topie w liście przebojów. Tyle mam do powiedzenia jak znam życie zaraz bede fanatykiem :D

Adi32
26th September 2004, 22:26
Jak ktoś jest na tym forum około rok to zapewne zauważył różnice,
jak było kiedyś, a jak jest teraz.
Byli "loversi" (Też nim byłem) A teraz niema.
Tak sobie teraz uświadomiłem: Że kiedyś wchodziło się
na forum przeważnie aby dowiedzieć się czegoś więcej o Alizée,
a teraz po to, aby po gadać, po plotkować itd.

Masz racje Michel, to prawda, wcześniej tego nie dostrzegałem.

croolik
26th September 2004, 22:34
OK - mam wysłać PM'a do Riccardo, żeby usunął polską sekcję?
Problem sam się rozwiąże...
Powtarzam - Ci, którzy nie są zadowoleni, a nie piszą - przykro mi - ale mogą wsadzić sobie swoje pretensje.
Rozumiem, że głownym problemem jest niemożność wyrażenia jakiejkolwiek krytyki Alizee bez narażania się na obelgi?
Hmmm, jakoś fanatykiem nie jestem. Wyrażam jakoś swoje opinie, często krytyczne i żyję... Nie uwierzę, że 'bidulki' pokroju TomeG'a (taki przykład, skądinąd logiczny biorąc pod uwagę nasze ciepłe stosunki) nie potrafiły się obronić w inteligentny sposób przy okazji gasząc jednostki ze zbyt osobistym stosunkiem do Alizee.
...
Śmieszne to wszystko.
Ponawiam pytanie - pisać PMa?

)-(arpagon
26th September 2004, 22:36
Drogi webmaniaku, moje życie również uległo pewnym zmianom, kiedy to poraz
pierwszy usłyszałem Moi... Lolita. Dzięki Alizee znam wiecej francuskich artystów.
Nie mam zamiaru odrywać się od fanów Alizee. Fakt że moim prawdziwym życiem
jest Mylene. Nie oznacza to jednak, że Alizee schodzi na boczny plan. Gdyby tak
było, nie pisąłbym na tym forum i nie zawracałbym sobie głowy błachymi sprawami.
Alizee lubie i zywię wielki szacunek dla jej fanów (szczególnie dla tych, którym
znana jest postać Mylene Farmer). Nigdy nie przestanę jej słuchać po podoba
mi się jej głos, piosenki i muzyka. Jestem fanem przez małe "f" i przyznaję się
do tego. Tylko obiektywnie rzecz biorąc, niektóre posty są tak głupie, że naprawdę
robią na tym forum pobojowisko.
Nie mam zamiaru z kimkolwiek się kłócić. Po prostu niektóre moje intencje są
negatywnie odczytywane i stąd te domniemania, iż Alizee zwyczajnie mi się
znudziła (tak, tak webmaniaku, ja wiem, ze mówiłeś do mnie ^_-)

Adi32
26th September 2004, 22:39
croolik, Śmieszne to wszystko.
Ponawiam pytanie - pisać PMa?

Heh, poco odrazu PM-a ? Poczekajmy jeszcze.
croolik, Problem sam się rozwiąże...
No właśnie.

_THX_
26th September 2004, 22:40
HARPAGON !! a co mamy pisac o pogodzie ..... :? Daj spokoj ... co chcesz od Topicow. To nie Topici tylko wypowiedzi nieprzemyslane przez niektorych na forum , co sieje zamęt i nieporządek .

_THX_
26th September 2004, 22:42
a ja powtoze to co kiedys powiedzialem... Nie wiesz co pisac? Nie pisz nic...
(nie kieruje tego konktetnie do kogos, tylko do ogulu), choc sam sie nie stosuje czasami do tej zasady... wlasnie przez takie pisanie "ot, tak" poziom sie zmiejszyl... ale to tez wina tego ze wokol Lizee nic sie nie dzieje...

NO brawa tutaj :D Idealne podsumowanie tego co sie tutaj dzieje .

takelbery
26th September 2004, 22:48
Harpagonie nie tylko do Ciebie. Crooliku nie pisz PMa poprostu nie warto. Przyjdzie nowy album to bedzie trzeba znowu otwierać. Jak dla kogoś Alziee jest tylko porą roku to niech ustawi sobie kalendarz pod siebie. Co do agresji po napisaniu krytycznej wypowiedzi wcale się nie dziwie bo zupełnie inaczej ja widze osobe Alizee i zupełnie inaczej niektórzy.

Darkthrone
26th September 2004, 22:49
Ponawiam pytanie - pisać PMa?

Myslę że aż tak tragicznie nie jest, żeby było to konieczne.

Od pewnego czasu mam wrażenie, że niektóre osoby lubią jak na tym forum zaczynają się tego typu dyskusje.
Co one mają wprowadzić, tego nie wiem...

_THX_
26th September 2004, 23:01
Jeszcze jedno to co wy tutaj odpierdzielacie to sie w ludzkiej pale nie mieści ...
Dosyc tego , wniosek jest taki , ze wy wszyscy chcecie wielbic Alizee forever , ale w sumie macie pretensje nie do forumowiczow tylko , do niej samej , ze nie jest dalej tak slawna i nic sie wokol niej teraz nie dzieje . O to jest caly halas , o cisze i brak tematow o Alizee , a bedzie przeciez pewnie nowa plyta to znow bedzie glosno :D
Trzeba sie poprostu uzbroic w cierpliwosc .

Prosze przestancie juz robic zadyme , bo nagle wielcy milosnicy i lovelsi Alizee wyszi z podziemi zatrzęsnąć Forum ....

takelbery
26th September 2004, 23:06
Jak komuś coś przeszkadza i przestaje tu zaglądać to po jakiego ....wpada tutaj i zaczyna zadyme ?? Ja tylko tego nie rozumiem. Po co wracacie tutaj ??

kranked
26th September 2004, 23:25
Co do słów krankeda mylisz się. Gdyby na forum byli fani przez małe F to tego forum by już nie było albo wstrzymano by jego działaność. Otwarto by je ponownie jak Alziee znowu była by na topie w liście przebojów. Tyle mam do powiedzenia jak znam życie zaraz bede fanatykiem :D

Trochę żle zinterpretowałeś moje słowa.
Chodziło mi o "normalnych" fanów którzy sami czasami potrafią skrytykować swojego idola, a nie patrzeć się na niego i pisać na forum, że jest wszystko idealnie i mi pasuje tak jak jest, a dobrze wiedzą, że każdy ma wady, tylko poprostu nie mogą sobie powiedzieć, że Alizee ich nie ma. :wink: A to już dla mnie ociera się o lekki fanatyzm.

)-(arpagon
26th September 2004, 23:30
@ kranked

Dokładnie tak :)

I jeszcze tak szybciusienieczko na marginesiczku do _THX_.
Ta milusia pani na twoim avatarku wygląda jakby była żywą
reklamówką fimy ATi Technologies ^^. Kim ona jest ?

takelbery
26th September 2004, 23:37
Fanatyzmu to można szukać w Faktach. Wiadomo że każdy ma wady tego nikomu nie trzeba tłumaczyć. Każdy je ma będzie miał i nie pozbędzie się wszystkich nigdy. Alizee to też człowiek ale nie przeciętny i jak ktoś usiłuje na siłe wskazać wady to dopiero jest wkurzające i reakcjąmoże być tak zwany lekki fanatyzm

kranked
26th September 2004, 23:50
Alizee to też człowiek ale nie przeciętny i jak ktoś usiłuje na siłe wskazać wady to dopiero jest wkurzające i reakcjąmoże być tak zwany lekki fanatyzm

To chyba do mnie

Ja na siłę nie szukam wad u Alizee i nie zmuszam innych szukać, tylko mówię/piszę żeby co niektórzy poszli po rozum do głowy i zrozumieli, że jest coś takiego jak wada charakteru czy ciała i nie mówię tu tylko na temat Alizee, ale ogólnie bo jak tego nie zrozumieją to się kiedyś nieżle przejadą.

PS. webmaniakpl proszę nie łap mnie za słówka :wink:

takelbery
26th September 2004, 23:54
Kranked ależ to nie było do Ciebie :D Ja rozumiem prtawda jest inna i chce dowiedzieć się jej od źródła. Może dzięki tej rozmowie coponiektórzy odnajdą swój błąd i wszystko się zmieni :D

Michel
26th September 2004, 23:57
Dosyc tego , wniosek jest taki , ze wy wszyscy chcecie wielbic Alizee forever , ale w sumie macie pretensje nie do forumowiczow tylko , do niej samej , ze nie jest dalej tak slawna i nic sie wokol niej teraz nie dzieje . O to jest caly halas , o cisze i brak tematow o Alizee , a bedzie przeciez pewnie nowa plyta to znow bedzie glosno
Trzeba sie poprostu uzbroic w cierpliwosc .

wlasnie ze nie do samej Alizee, wlasnie ze nie. Razem z dalsza twoja wypowiedzia, moge powiedziec, ze jestem "wielkim milosnikiem i lovelsem ALizee" czy jak ty to nazywasz. NAwet gdyby Alizee przesta?a nagrywa? p?yty (co mam nadziej?, ?e nigdy nie nastapi) nie sprzedalbym jej plyt, nie pozbylbym sie jej. Te pretensje sadze ze sa wlasnie do forumowiczow coniektorych kierowane, w tym celu, aby zmienili troszke swoje postepowanie, bo to forum naprawde sie muli, wiec nie zaslaniaj sie Alizee. Tym razem ktos przegial w druga strone. Nie ma spamow, sa za to bezsensowne wypowiedzi, ktore czyta sie gorzej niz spamy (co dla niektorych). Nie wytykam palcami nikogo, teraz ukazuje swoja postawe.

takelbery
27th September 2004, 00:01
Michel powiedz mi tylko dlaczego tu wróciłeś, Ty Harpagonie też. Ja tylko tego nie rozumiem. Poprzedni powrót Harpagona odebrałem jako namowe do przejścia na strone MF teraz jako zbuntowanie nas wszystkich. co bęzie nastepne ?? Ześlecie nam Jeremiego na forum ??

Michel
27th September 2004, 00:06
Michel powiedz mi tylko dlaczego tu wróci?e?, Ty Harpagonie te?. Ja tylko tego nie rozumiem. Poprzedni powrót Harpagona odebra?em jako namowe do przej?cia na strone MF teraz jako zbuntowanie nas wszystkich. co b?zie nastepne ?? Ze?lecie nam Jeremiego na forum ??

To jest to. Zla interpretacja slow, nie mozna nic dodac... ech, przeciez ja nikogo nachalnie nie namawiam ani do MF ani do nikogo/niczego innego. Przeciez to by bylo zalosne... mozna oczywiscie zaproponowac, to co sie lubi, ale jak ktos nie chce to nie... a

Ze?lecie nam Jeremiego na forum ??

To juz jest naprawde przykre... :cry: :evil:

croolik
27th September 2004, 00:10
Michel, tyle że można było to w nieco inny sposób napisać, to raz.
Druga sprawa, która mnie osobiście wpieniła niesamowicie, to obraz jaki się z Twojej wypowiedzi wyłania - na forum szerzy się sam fanatyzm, a przypatrują się temu 'biedaczki', które bez słowa, bezgłośnie się na to forum obraziły. Dlatego właśnie zdania nie zmienię - nie piszą - nie mogą mieć pretensji. To ludzie tworzą forum, a nie jakieś boty.

takelbery
27th September 2004, 00:11
To juz jest naprawde przykre...

Przykre jest to że to był żart odebrany inaczej :D

przeciez ja nikogo nachalnie nie namawiam ani do MF

Gdzie ja napisałem że Ty namawiasz ?? Harpagon też niby nie namawiał ale ja to tak odebrałem.

Jednak nadal nie odpowiuedziałeś mi Michelu czym spowodowany był twój wielki come back :)

kranked
27th September 2004, 00:14
Jednak jak by nie było w końcu to my wypełniamy to forum i to są nasze posty, a nasze wypowiedzi są takie jakbyśmy opisywali/krytykowali jakieś inne forum. Zluzujmy trochę bo jedziemy sami po sobie.

Michel
27th September 2004, 00:18
Druga sprawa, która mnie osobi?cie wpieni?a niesamowicie, to obraz jaki si? z Twojej wypowiedzi wy?ania - na forum szerzy si? sam fanatyzm, a przypatruj? si? temu 'biedaczki', które bez s?owa, bezg?o?nie si? na to forum obrazi?y. Dlatego w?a?nie zdania nie zmieni? - nie pisz? - nie mog? mie? pretensji.

Ja pisz? i psa?em... przesz?o 1000 postów. Chcia?em wróci? do pisania kolejnych, ale tematy, na które mia?bym odpisywa?, nie podobaj? mi si?... i kilku innym osobom te? nie. Ja próbuje ten fanatyzm zwalczy?, zobaczymy, mo?e nadejd? ciekawsze posty :wink:

Przykre jest to ?e to by? ?art odebrany inaczej :D

A kto tu si? obra?a :D??

twój wielki come back

hehe... nie ja to tak nazwa?em... :)

Michel
27th September 2004, 00:19
Kurde... znowu polska czcionka, sory ;-)

croolik
27th September 2004, 00:23
Michel:

ale tematy, na które mia?bym odpisywa?, nie podobaj? mi si?... i kilku innym osobom te? nie.

No właśnie, tu tkwi problem - jaka filozofia założyć swój temat? Skoro istniejące nie odpowiadają? Hę? Pozatem nikt nie nakazuje brac udziału w 'fanatycznych' wątkach...
Nie zrozumiem chyba problemu...

Michel
27th September 2004, 00:26
twój wielki come back akurat za lekturke mam don kichota, zobaczymy, co on zrobi ;-)

takelbery
27th September 2004, 00:26
hehe... nie ja to tak nazwa?em...

Bo zrobiłem to ja

A kto tu si? obra?a ??

Niestety nie ja :D

Ja pisz? i psa?em... przesz?o 1000 postów. Chcia?em wróci? do pisania kolejnych, ale tematy, na które mia?bym odpisywa?, nie podobaj? mi si?... i kilku innym osobom te? nie.

To jak chciałeś wrócić do pisania postów to trzeba było założyć sensowny topic. Taki topic w kórym nie pojawiłyby się oznaki fanatyzmu. Trudne ?? Oczywiście że tak. Nie słychać nic nowego i to jest przyczyna wałkowania tych samych tematów.

Jeszcze ciekawi mnie jeden fakt. Chciałeś wrócić i wybrałeś ten sam dzień co Harpagon ??

_THX_
27th September 2004, 00:43
O i tutaj teraz nalezy zakonczyc ten Topic 8)
Jak chcecie sensowne Topici to sobie trzeba owy założyc i zobaczymy jacy jestescie pomyslowi i tworczy .
Moze potraficie Michel i Harpagon zrewolucjinizowac forum .
Wykazcie sie , bo mi sie zdaje , ze wy tylko umiecie tutaj siać zamęt.....

Michel
27th September 2004, 00:44
wybra?e? ten sam dzie? co Harpagon ??

Oj Sherlocku, nie trzeba nic podejrzewac, gdyz po napisaniu postu napisalem )-(arpagonowi, ze wracam na forum. Jak widac, dolaczyl sie :wink:

A tak w ogole nawet jesli, to co z tego :D??

Do zobaczenia w sobote, ostatni post na ten tydzien :D

Michel
27th September 2004, 00:45
bo mi sie zdaje , ze wy tylko zamet umiecie sia? tutaj.....

PS. Zle Ci si? zdaje :wink: Dobranoc ;-)

takelbery
27th September 2004, 00:49
Do zobaczenia w sobote

Czy to jest groźba hehe :D żartuje oczywiście :D

A tak w ogole nawet jesli, to co z tego ??

No chyba nic bo to wolny kraj. Ale ostatnia wizyta Harpagona utkneła mi w pamięci bardzo mocno, taki uraz. Naprawde miło że odwiedziliście starych kumpli z forum. Ładnie z waszej strony.

_THX_
27th September 2004, 00:49
Dobranoc Michael i Harpagon , fajnie bylo z wami pogadac....

kranked
27th September 2004, 00:52
To jak zbieramy zabawki i idziemy z tej piaskownicy :?: :mrgreen:

Może http://www.alizee-forum.com/templates/fisubsilversh/images/topic_lock.gif

_THX_
27th September 2004, 00:54
piaskownice to wy robicie , nikt inny

takelbery
27th September 2004, 00:56
mysle że http://www.alizee-forum.com/templates/fisubsilversh/images/topic_lock.gif jeszcze nie teraz.

Pozwólmy się jeszcze wypowiedzić tej większości za którą stoi Michel i Harpagon :D
Myśle że kilka osób czytających jutro ten topic będzie chciało dodać swoje 3 gr.

kranked
27th September 2004, 00:56
O ja.. _THX_ nie pisałem tego posta z żadnym podtekstem, tak dla rozlużnienia napisałem, a ty już się burzysz :wink: Trochę luzu

PS. Jacy Wy :?:

n@pster
27th September 2004, 05:53
no nie...
zdeczka przesadzacie :!:
harpagon, michael, nie podoba wam sie styl forum ? zaluzcie nowe, na ktorym kazdy przejaw fanatyzmu bedzie karany kickiem...bo tak to rozumniem...
pozatym alkocholik nie zrozumnie nalogowego palacza... tak samo Fan Mylne nie zrozumnie Fana Alizee. Przypomiala mi sie rozmowa moja i weba na gg jak web powiedzial "ona odmienila moje zycie, dzieki niej wiem gdzie chce mieszkac i co robic". Oczywiscie mowa o Alizee. I moge sam takze podpisac sie pod tymi slowami... dla mnie Lili nie jest jakas tam osobka... zaspiewala troche, jest fajnie...poslucham jak wyjdzie cos nowego...to nie jest fan nawet...fanik ledwo...koniec z mojej strony...

Pozdrawiam, Wielki Fan Alizee

Blej
27th September 2004, 07:59
No więc jestem po stronie webmaniaka i croolika, założcie nowe topici, a jak nie odpowiada wam to forum to się wyrejestrujcie, po co są katalogu zbędne osoby?
Wy przebywacie na forum natasha.xip co? Jestem tam Moderatorem sekcji Alizée i jakoś niewidze was (fanów przez małe f) (harpagon, michel) skoro tam nie stawiacie krytyki tzn.? że co? że tam są sensowne tematy? jeżeli tak to czemu nie piszecie? pewnie mowicie teraz , za malo osób, a ja powiem gdyby kilka osób takich jak wy, ich by z 5 sie naliczyło i ja Resu i Jaro. I JUŻ MOŻNA PISAĆ!
Ps1: Chyba Padamk gdzieś zaginął.
Ps2. Mam kolejny bensenswny temat: CZY LILI MA PRAWO JAZDY?? :D

Jak ja tu pisze bensensowne posty to mozesz croolik napisać do ricardo żeby mi wszystkie usuną.może wtedy będziecie zadowoleni

Michel
27th September 2004, 09:38
Ojojoj... dzis jeszcze rano wstalem :wink: zeby cos odpisac moim kumplom z forum :)

tak samo Fan Mylne nie zrozumnie Fana Alizee.
O, i tu sie przejawia cos niedobrego. To, ze uwielbiam Mylene, to znaczy ze juz nienawidze Alizee?? W tym jest problem, coraz czesciej sie dogadac... jakby zanikala tolerancja.

"ona odmienila moje zycie, dzieki niej wiem gdzie chce mieszkac i co robic". Oczywiscie mowa o Alizee. I moge sam takze podpisac sie pod tymi slowami... dla mnie Lili nie jest jakas tam osobka...

Dla mnie tez nie jest, JA tez moge sie podpisac pierwszy pod tymi slowami. W moim zyciu tez wiele wiele zmienila, Ja sie od niej plecami NIE odwracam...

(fanów przez ma?e f) (harpagon, michel)

Ja jestem Fanem na pewno, przez wielkie "F" i nikt mi tego nie zmieni, na pewno nikt. Uwielbiam Alizee od roku 2001 i nic si? w tymze przypadku nie zmienilo.

Jestem tam Moderatorem sekcji Alizée i jako? niewidze was
No patrz jaki ten swiat maly :D Ja jestem moderatorem w sekcji Mylene, bo w Alizee nie bylo juz miejca :). Moich postow tam nie ma (powiem o sobie, nie bede sie uogolniac) dlatego, ze jest to forum, nieprawdaz :P??

skoro tam nie stawiacie krytyki tzn.? ?e co?
Nawet nie ogladam tych tematow. :twisted:

croolik
27th September 2004, 10:20
[Poza tematem]
Blej:

Ps2. Mam kolejny bensenswny temat: CZY LILI MA PRAWO JAZDY??

Nie ma
[/Poza tematem]

@ n@pster: nie stawiajmy problemu jako konflikt na linii fan Alizee - fan Mylene, bo nie na tym ów problem polega (choć jak widać fani Mylene są 'ciut' bardziej krytycznie nastawieni do Alizee).

Blej:

a jak nie odpowiada wam to forum to się wyrejestrujcie, po co są katalogu zbędne osoby?

Za dużo zachodu... A tak poważnie - przecież nikt nikogo nie wyrzuca :wink: Wręcz przeciwnie...

A ja dalej nalegam, aby któryś z tej 'masy' malkontentów zechciał łaskawie napisać 'coś' w tej sprawie. Co i tak nie zmieni fakt, że to wszystko jest śmieszne i żenujące zarazem (mówię o postawie osób 'przemyconych' cichaczem - i nie tylko cichaczem - w poście Michela).

Michel
27th September 2004, 11:14
nie stawiajmy problemu jako konflikt na linii fan Alizee - fan Mylene, bo nie na tym ów problem polega (cho? jak wida? fani Mylene s? 'ciut' bardziej krytycznie nastawieni do Alizee).

W?asnie, dla mnie jest to smutne i czasem obrazliwe, tak jak tu powiedzial napster "fan Mylene nigdy nie zrozumie fana Alizee". Dla mnie jest to uwlaczajace, bo ja jestem wielkim fanem Alizee do dzis, o czym i moderator i kilka innych osob moze potwierdzic. Stosunek krytyczny z nachyleniem ku Alizee u mnie nie wystepuje, gdyz krytykuje tak samo Alizee jak i Mylene. :wink:Pozdrawiam

n@pster
27th September 2004, 13:55
ech...jesli Cie urazilem to wybacz... ale ja pisze to co mysle, a tak w tym przypadku tak mysalelm... jest to tylko moja subiektywna opinia.
Co do konfliktu na lini F. Alizee a F. Mylne:
sami twierdzicie ze niektozy F. Lili to fanatycy...hmm, ale spojzcie na siebie... co byscie dla Mylne zrobili :?: BTW fanatyzm jest pojeciem wzglednym...dla niektorych fanatykiem moze byc ten kto poluje na kazda Jej plyte, a dla innej osoby fanatykiem bedize ta osoba ktora bedzie wstanie napisac na bloku ALizee (lub Mylne)

Garath
27th September 2004, 14:39
A ja nie byłem na forum od dawna , a o Alizee nie zapomniałem i nie zapomne raczej nigdy. Do końca zostanie jakis sentyment.

takelbery
27th September 2004, 15:52
a dla innej osoby fanatykiem bedize ta osoba ktora bedzie wstanie napisac na bloku ALizee

O kurde Świstak o fanatyzm sie otarliśmy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

kranked
27th September 2004, 17:01
Chciałbym to zobaczyć :cheesy: Blok z wielkiej płyty, a na nim wielki napis Alizee :D

n@pster
27th September 2004, 17:03
no nieukrywam...ja tez :D albo chociaz na balkonie napisac Alizee :) tez niezle :)

hehe ale zwe mnie fanatyk teraz :)

takelbery
27th September 2004, 18:04
No my ze Świstakiem moglibyśmy chyba siedzieć za niektóre pomysły :D Ale to są rozmowy na luzie i nikogo fanatykiem nie czynią heeh :D

Blej
27th September 2004, 18:25
no a np. u nas robią w sklepie sportowym koszulki i mozna cos na nich wydrukowac, i np. chcialbym wydrukowac se na koszulce "Alizee is the best" i nie czyni to ze mnie fanatyka

Adi32
27th September 2004, 18:34
Blej, chcialbym wydrukowac se na koszulce "Alizee is the best"

Taż bym chciał, ale nie ukrywam że ludzie w moim mieście mogą inaczej na to zareagować :oops:

Przemyslav
27th September 2004, 22:00
Dla mnie Alizee to osoba jedyna w swoim rodzaju. bo jak mało kto wpłyneła mocno na moje życie. Zmiany te są jaknajbardziej pozytywne i za to jej dziękuje


Zgadzam siem z Webim. Alizee odmieniła moje zycie całkiem na pozitiv. Nigdy nie mialem jakby takiego autorytetu czy kogos kto bym mogl tak lubic z gwiazdeczek. Oj nie wiem jak to powiedziec :D Uwazam ze kazdy dobry post jest lepszy nisz mialoby forum zamierac. To aktywni czlonkowie tworza ta "spolecznosc". Wole takie forum nisz nic. Jakos forum jest zupelnym przeciwienstwem FC. Ostatnio nic sie nei dzieje na FC oprocz przybywajacej listy klubowiczow. A na forum zawsze bylo zywo i bedzie. A jesli by nadszedl kiedys dzien konca polskiej sekcji to napewno bede jednym z tych ostatnich ktorzy zejda z pokladu....


P.S. Webi jesli fanatycy to co ale chyba w pozytywnej spraiwe :D:D Bedziemy chcieli to sie szpreyem malowac sie bedzie napis Alizee i inne pomysly wcielac w realia. Poczatkiem byly fotki Hihihih :D:D I'm fanatic and i'm proud :mrgreen: Dziek itemu poznalem zajefajnego przyjaciela :)

Hubi
27th September 2004, 22:25
Od dość dawna zadaje sobie pewne dość istotne pytanie, a mianowicie do czego to forum doszło? Temat jak zapewne wiecie nie jest nowy, zawsze jednak wywoływał dość burzliwą dyskusję. No więc może na początek krótka nota mojej historii w tym szanownym gronie. Nie mam tu jakiegoś super długiego stażu, raptem 4 miesiące, dużo to czy nie, różnie można na to patrzeć. No ale wracając do myśli przewodniej. Ja osobiście miałem szczęście wkroczyć tu wtedy gdy forum miało jeszcze „stary” wygląd. Większość pamięta o czym mówię( pamiętacie te yesterday i todayJ? ). Wtedy forum działało jak należy, tak mi się przynajmniej wydawało. Byłem pełen entuzjazmu, wchodziłem na nie codziennie, ciekaw co nowego jest w dyskusjach. Dopiero na tym forum dowiedziałem się o rzeczach o których wcześnij nie miałem pojęcia. Pamiętam, że pierwszą osobą do której się odezwałem był Pafcio, on pokazał mi jak to wszystko funkcjonujeJ. Nie mogę zapomnieć też o THX-ie, N@psterze, Tomaszku i WebimJ. Raz już próbowałem przemówić do rozumuludziom, ale zaraz podniosły się głosy że „ ... o przyszedł gówniarz i rewolucji mu się zachciewa”. Starsi członkowie wiedzą o co chodzi, młodszych zachęcam do poszperania na forum. Aż wstyd było by tu nie wspomnieć o MirorzeJ w końcu to z nim się pożarłem :cheesy: ( no i teraz jesteśmy kumplami :D ).Tyle jeśli chodzi o moją historię na forum.
Teraz trochę spekulacji. Do czego można by porównać forum? Długo nad tym myślałem, i doszedłem do wniosku, że porównanie do organizmu państwowego było by dość trafne.
To forum ma swojego prezydenta, ministrów, administrację, i obywateli( obywatelami są według mnie forumowicze z najkrótszym stażem, którzy po jakimś czasie wchodzą do administracji, która ma już coś więcej do powiedzenia w sprawach forum ). Jest prezydent więc jest to państwo demokratyczne, a jego wartość zależy od wartości jego obywateli jak i całej reszty. Tak więc nasuwa się pytanie, jakim to forum jest państwem? Czy jest jak dajmy na to Polska, Nasza kochana ojczyzna, biedna, źle zarządzana, w której jest tak wielki chaos i burdel, ze aż trudno to opisać. Czy jest może jak dajmy na to Francja, państwo należące do G8, dobrze zarządzane, w którym administracja stoi na należytym poziomie, nie ma takiego chaosu jak u Nas. Po prostu coś do czego Polska nie dojdzie i za 100 lat z takimi władzami. W mojej subiektywnej ocenie problemu to forum( oczywiście chodzi o sekcję polską ) jest właśnie taka Polską. Jednak ta Polska może bardzo szybko dojść do poziomu Francji. Wystarczy tylko zreformować administrację, i pokazać obywatelom jak maja postępować.
I co ważne nie olewać ministrów w osobie Croolika, Webiego, i Unreala( choc tego ostatniego wcale nie znam ).Nie mówię tu o jakimś sztywnym przestrzeganiu chierarchii, gdyż jest to niemożliwe do realizacji, nawet przeze mnie. Popatrzcie teraz na biedotę tego forum, gdzie są Markwi, Michel, Pafcio, i inni znakomici członkowie, odeszli gdyż nie widzieli sensu bytności na forum w takim stanie, w takiej postaci.
Przedstawię tu moje prognozy dla tego forum, według mnie, jeśli to forum będzie dalej brnęło w ślepą uliczkę, do której wedle mnie zdąża, w końcu pozostanie tu kilku najbardziej wytrwałych, jednak i ci w końcu odejdą, prędzej czy później. A dlaczego tak sądzę, ktoś by zapytał, a to dlatego że w końcu każdy zda sobie sprawę z faktu że nie ma sensu kontynuować swojej bytności tu, w stanie jakie przedstawia obecnie to forum( moje subiektywne zdanie oczywiście ). A teraz zapytam Was wszystkich, czy nie warto włożyć w taki pomysł trochę wysiłku, dosłownie odrobinę, każdy niech włoży w to swoją cegiełkę, a razem możemy zbudować wspaniały pałac, do którego każdy będzie chciał wejść, pozwiedzać go.
Zróbmy cos aby ta Nasza Polska, stała się ta Francją, Stanami, Niemcami czy jak kto woli.
To nie są tylko moje przemyślenia jak widać.
Jednak co teraz będzie, tego nie jestem wstanie przewidzieć. Mam tylko nadzieje, że choć jednemu rozjaśni to umysł, ale czy tak będzie to zobaczymy.

No ten post jest nieco spóźniony, ale nie przewidziałem,że tyle wypowiedzi będzie naraz, choc taki temat musiał poruszyć forumowiczów.
Dodam, że jestm fanem przez F, przynajmniej tak osobie mysle, gdzyż Alizee jest dla mnie czymś więcej niż tylko piosenkarką, jest to jak to ktoś powiedział wyjątkowo osoba, która ma swoje wady i zalety, jak kazdy z nas.
I jeszcze jednogo nie rozumiem, dlaczego w temacie o stanie forum jest tyle komentarzy o Alizee? A że zapytam co Ona ma w tym momencie dorzeczy tu? Ktoś mi na to odpowie?

Pozdrowienia dla wszystkich.

croolik
27th September 2004, 23:40
Wymieniono w tym temacie z nicka większość użytkowników polskiej sekcji jako tych niezadowolonych. Wybaczcie, ale w takim przypadku, ja mówię 'pas'.
Skoro większość nie potrafi stworzyć odpowiedniego klimatu i zdusić nieodpowiadające im tendencje... - nie mam słów.
Powiem tyle - w świetle tego wszystkiego co przeczytałem - jeśli te osoby chcą, niech wracają - wszyscy się ucieszą. Jeśli nie, trudno - przyjdą inni (bolesne, ale prawdziwe, użalać się nie można).
Niech jednak nie płaczą jak to atmosfera i poziom na forum ich rozczarowuje.
Nie udzielają się. Nie mają własnego wkładu w dyskusje. Toteż jakim prawem mają zastrzeżenia do jakości forum?

Wiem, powtarzam się, ale będę się powtarzał do bólu.

Zapraszam malkontentów do chociaż tymczasowego powrotu na forum. Zobaczymy jak wasze, jak mniemam idealne, świeże, posty wpłyną ozdrowieńczo na polską sekcję.
Zniecierpliwiony, wkurzony i znudzony setnie tematem
Croolik (też mogę się obrazić, że się wszyscy cichaczem obrażają)

P.S.: Hubi, ciekawy post, tyle że jest to kolejna konstatacja sytuacji (z perspektywy osoby, która odeszła) bez wskazania konkretów i recept na poprawę.

Mam nieodparte wrażenie, że ci niezadowoleni chcieliby pstryknąć palcami, żeby ktoś za nich utworzył super interesujące, nowe tematy.

Otóż informuję - tematy będą takie jakie SOBIE wymyślicie. Nie krytykujcie wątków zakładanych przez innych skoro nie możecie zaproponować żadnej alternatywy.
To też o was świadczy...

)-(arpagon
28th September 2004, 02:41
@ n@pster:

"Fan Mylene nigdy nie zrozumie fana Alizee"

Czyli jestem wyjątkiem, bo przerzuciłem przez wąskie gardło mojej Neo
niemal cały download na twojej stronie ^__^
Wiesz, twoja wypowiedż komplenie nie ma sensu. Potrząśnij głową i zmuś do
pracy drugi płat. Może faktycznie coś ci się pod maską poprzewracało.

Mylene Farmer to forma doskonała. Mylene Farmer to KWADRAT.
Alizee to piękno w formie doskonałej. Alizee to PROSTOKĄT.

KAŻDY KWADRAT JEST PROSTOKĄTEM, ALE NIE KAŻDY PROSTOKĄT JEST KWADRATEM.

Uwielbiam Alizee. Dobranoc państwu.

n@pster
28th September 2004, 08:36
buumm(tu moja glowa udezyla o moitor slaszajac siedzacego na nim kota,najparwdopodobniej uszkodizlem tez drugi plat...)

Nie bede teraz sie rozpisywal, napisze jak przyjde ze szkoly...za duzo pisac bym musial teraz...
Co do twiojego podpisu nalezy dodac "Uwielbiam Alizee, ale jesczez bardziej Mylne"

Pzdrawiam n@pster-jedno_platowiec

n@pster
28th September 2004, 15:28
wiec jestem...
najpierw: Hubi:

Piszesz zeby kazdy wlozyl swoja cegielke aby forum "powrocilo do starego stanu"... Moze okresl co wg. Ciebie oznacza stary stan, oraz jaka ta cegielka ma byc... Po 2. Nie mozna forum przyrownywac do jakiego kolwiek kraju... Gdyby bylo tak jak Ty mowisz, dziwne by bylo to ze nasz "prezydent" (Croolik) bral udzial w pamietnych "Konfernecjach"... ogolnie naszym "prezydentem" "normalny obywatel" moze sobie pogadac, a w RL (Real Live) chyba tak nie jest no nie ?
"(...)będzie dalej brneło w ¶lep± uliczke(...)"
Hubi, a moze bys sprecyzowal co jest wg. Ciebie ta slepa uliczka ?

Pozdrawiam i czekam na odpowiedz

teraz )-(arpagon:
byc moze mam niezle w glowe nawalone, ale cos jeszcze mi z muzgownicy zostalo...
piszac ze F. Alizee nie zrozumnie F. Mylne i vice versa nie mialem tego na mysli w doslownym znaczeniu...to jak sobie to zinterpetujesz/cie to wasza sprawa... Harapagonie, nie ukrywajmy ze jednak jestes bardziej na Mylne niz Alizee, i zawsze gdy ktos bedzie nie na Mylne to bedziesz usilowal go przekonac ze jednak Mylne jest lepsza :) Nie twierdze ze nie lubisz Alizee lub nie jestes jej fanem (przepraszam, Fanem).
POZATYM, nie twierdze ze ktos jest niedorozwinienty umyslowo:
"(...)potrz±¶ni głow±, i zmu¶ do pracy drógi płat(...)"

:!: POWTOZE JESZCZE RAZ :!:
Prawda jest jak d**a, kazdy ma wlasna :!:

Pozdrawiam, i czekam na odpowiedz

PS. Moze utwozyc by forum dla tych co tu nie bywaja a bywali ? zobaczylibysmy jakie to "madre" posty tam sa...

takelbery
28th September 2004, 15:33
przerzuciłem przez wąskie gardło mojej Neo
niemal cały download na twojej stronie

No i co z tego że to zrobiłeś ?? Widzisz Fan przez F nie liczy ilości MB ściągnietych na temeat danego artysty. To jest jakaś pomyłka. Ja ściągałem tyle rzeczy o MF że chyba zasługuje na duże F, ale nie chce go, nie chce też małego F. Poprostu osoba MF mnie nie rusza.

Wiesz, twoja wypowiedż komplenie nie ma sensu.

No pewnie nie ma sensu jak ktoś myśli że:

Mylene Farmer to forma doskonała
Mylene Farmer to KWADRAT

hehe mówisz że jest prosta ?? tzn. ma wszystkie boki równe ?? Widać że inaczej spostrzegamy świat.

Potrząśnij głową i zmuś do
pracy drugi płat. Może faktycznie coś ci się pod maską poprzewracało

Chyba sam jesteś prosty (kwadrat). Jeżeli to co mówisz to prawda to lepiej pracować na jednym niż bez wszystkich. Mam identyczne zdanie co Napster więc słowa te kierujesz też do mnie. My przynajmniej mamy nadzieje że coś moze nam się pod maską poprzewracać. Zawsze można oddać do przeglądu i jest jakaś nadzieja.

croolik
28th September 2004, 16:03
Nie nudzą się Wam te ciągłe aluzje do Mylene?

(n@pster -> Mylene a nie Mylne - mam nadzieję że to był żart, bo nie ma nic gorszego niż ignorancja)

Co Ci miał )-(arpagon napisać na stwierdzenie cyt. "tak samo Fan Mylne nie zrozumnie Fana Alizee" skoro to wierutne bzdury?
Skąd możesz to wiedzieć jeśli fanem Mylene nie jesteś?
IMHO to fani Mylene często o wiele lepiej rozumieją 'o co z tą Alizee właściwie chodzi' i potrafią obiektywnie spojrzeć na pewne sprawy.
Trzeba zrozumieć, że ten kto krytykuje nie robi tego koniecznie przez nienawiść. Po prostu jest w stanie zauważyć pewne rzeczy, których osoba 'zapatrzona' w Alizee wychwycić z naturalnych powodów nie może.

(powyższe kieruję również do współmoda :wink: )

Proponowałbym zakończyć ten temat, bo zaczyna mi to wszystko powoli przypominać polowanie na czarownice... (sam też, przyznaję, mam w to swój wkład)

takelbery
28th September 2004, 16:52
No przestańcie prosze was. Normalne że Fan MF nie zrozumie Fana Alziee i na odwrót. Czy fan samochodów rozumie fana motorów ?? Ktoś stojący z boku moze myśleć że tak. Łączy ich tylko zamiłowanie do jednej rzeczy czyli jazda pojazdem mechanicznym tak jak nas słuchanie muzyki francuskiej.

Alizee wychwycić z naturalnych powodów nie może

A to jakie to są naturalne powody ?? Ni i jakie to są rzeczy ?

No ale lepiej nie odpowiadajcie bo zejdziemy na Alziee a topic jest niby o nas.

)-(arpagon
28th September 2004, 17:23
No przestańcie prosze was. Normalne że Fan MF nie zrozumie Fana Alziee i na odwrót. Czy fan samochodów rozumie fana motorów ??

No i nieprawda webmaniaku. Znowu opowiadasz bajki.
Kazdy Fan Mylene zrozumie Fana Alizee, ale nie każdy fan Alizee
zrozumie Fana Mylene. To taka podpowiedź do "kwadratowej" teorii ^^
Jesli nie chcesz tego zrozumieć to trudno.

I jeszcze odnośnie tych pojazdów spalinowych ^_-. Myślę, że dobry
mechanik samochodowy potrafiłby szybko złożyć motor. Nie sądzę jednak
aby równie łatwo złożył samochód jakiś majster od motorów.

Yo!

takelbery
28th September 2004, 17:47
Przestań stary mi wmawiać że ja opowiadam bajki. Przemysl pierw dokładnie co chciałem powiedzieć anie wyskakujesz mi z takimi tekstami. Powoili już trace cierpl,iwość do tego topica bo będzie źle i strace moda za swpoje zachowanie. Nie zarzucaj mi ze nie wiem o co dokładnie chodzi z tą Alizee bo ja dokładnie wiem. Zgadza się to dzięki MF ona ma dzisiejszą sławe, może w twoich oczach on ajest marionetką. Nawet jężeli w jakimś tam stopniu jest to wydaje mi się że z jej własnej chęci w końcu MF ma większe doświadczenie. Ale ta marionetka pokazuje że ma własne życie i powoli chce się odczepić od MF i pewnie dlatego nadal jej wypominacie kim by była gdyby nie bogini MF. dla mnie to jest chore. To jest dokładnie taka sama sytuacja jak z samochodami VW i Skoda. Skody mi się podobają bardziej od VW czy mimio to mam mieć cały czas w podświadomości że to jest już praktycznie VW ?? Co do mechaników to jakieś brednie opowiadasz. Ja raczej zwracałem uwage na przyjemność z jazdy a ty znowu zaczynasz o serwisowaniu.

Powtarzam nie zgadzam się z tym że Fan MF rozumie bardzoiej Fana Alizee niż Fan Alziee MF. Otóż Fan MF patrzy na Alizee jako produkt coś co można sprzedać. A Fan Alizee zawsze będzie miał szacunek do MF za to że pomogła Alizee dostać się na szczyty i to jest wilka różnica. Jeżli Wy tego nie widzicie to nie mamy oczym gadać i chyba lepiej zamknąć ten topic. Jeżeli macie zamiar w przyszłości otworzyć podobny to z góry ostrzegam puki będe miał moda będe usuwał na samym początku. Możeci pisać ale w normalnych tematach, jezeli zaś uważacie że takich tu nie ma to się tu nie pokazujcie.

croolik
28th September 2004, 17:48
webmaniakpl:

Quote:
Alizee wychwycić z naturalnych powodów nie może


A to jakie to są naturalne powody ?? Ni i jakie to są rzeczy ?

Trzeba rozszerzyć cytat:
"
których osoba 'zapatrzona' w Alizee wychwycić z naturalnych powodów nie może
"
Analogiczna sytuacja występuje w zjawisku zwanym miłością.
Gdy się kogoś kocha, nie zauważ się, nie zwraca się uwagi na jego wady, ba, często przerabia się je na zalety...

A jakie rzeczy...? Proszę bardzo, pierwszy lepszy przykład z brzegu - trzeba być ślepym, żeby nie zauważyć, że od pewnego czasu Alizee się zmieniła. I to bardzo. Oczywiście najłatwiej zrzucić wszystko na Jeremy'ego, że uległa jego wpływom, itp., itd. Tyle, że zapominają co poniektórzy, że ona nie ma już 5 latek. Jest dorosła i jest świadoma tego co robi.
Do czego zmierzam - nie wszystko co złego się dzieje wokół Alizee jest spowodowane nieczystymi, zewnętrznymi 'siłami' na które nie ma wpływu. Ona sama wieloma działaniami przyczynia się do takiego stanu rzeczy. Niektórzy zdaje się nie mogą, albo nie chcą zrozumieć, bo nie mieści im się w głowie taka możliwość...

)-(arpagon:

Kazdy Fan Mylene zrozumie Fana Alizee, ale nie każdy fan Alizee
zrozumie Fana Mylene.

Możecie mnie zlinczować, ale zgadzam się w pełni z powyższym zdaniem
)-(arpagona.
<jajka i pomidory lecące w moją stronę>

takelbery
28th September 2004, 17:58
Niektórzy zdaje się nie mogą, albo nie chcą zrozumieć, bo nie mieści im się w głowie taka możliwość...

Ale większoiść postów na podstawie których pisałeś to zdanie dotyczyła spekulacji. Am wiesz że nie mamy o tym żadnych prawdziwych informacji więc oceniamy tylko to co widzimy. Gdyby nie było JHeremiego chyb aoczywiste jest to że też źle ocenialibyśmy postępowanie Alizee

Hubi
28th September 2004, 20:10
Croolik co do Twojego pytania nie mam pojęcia, ale na pewno nie chodzi mi tu o zmianę forum w sensie wyglądu, ale na to to raczej wpadłeś, ale raczej jakby to ująć w sensie zachować, a może bardziej pochamowania niektórych zachowań.

Napster a powiedz mi co może oznaczać ślepa uliczka, jak dla mnie to można urzyć synonimu, KONIEC GRY, no nie. I weś się zastanów zanim coś piszesz, od kiedy to croolik jest "prezydentem" tego forum, ja bym go zaliczył do grona "ministrów", zresztą gdybyś przeczytał posta dokładniej to byś to wiedział.
I niby dlaczego nie mogę porównywać forum do państwa, znajdź mi inne porównanie( tylko mi nie mów że to jedna wielka rodzina, bo mimo iż może i poniekąd tak jest to takie porównanie nie obrazuje w pełni zależności jakie powinny być poniekąd na forum ).

I odpieram zarzuty, ja osobiście na forum jestem codziennie, bez wyjątku, od kiedy w to wszedłem, wcześniej pisałem bo było co pisać, ale ostatnio tematy są że tak powiem wiecie jakie, no dosyć naiwne, zresztą nazwijcie je jak chcecie są poprostu nawet bym powiedział niepotrzebne i tylko śmiecą.
To jest moje zdanie każdy może mieć odmienne, ale jako członek tego forum i ja moge wypowiadać na nim swoje krytyki, niezadowolenia i opinie, jak i rzeczy zgoła odmienne.
Temu forum przydało by się trochę krytycyzmu, tylko nie takiego jak jest obecnie, czyli w odniesieniu tylko i wyłącznie do innych, lecz do własniej osoby. Może to by coś kolwiek dało. Ale jak wiadomo POLACY są to istoty okropnie uparte więc, tak czy siak takie coś nie odniesie większego że tak powiem sukcesu na forum.

A i jeszcze coś, może i się powtarzam nawet na pewno, ale dalej nie mogę zrozumieć z jakiej paki do tego tematu wpakowuje się Alizee, Mylene, i Bóg wie jeszcze kogo. Nie bardzo widze jaki Alizee i inni mają związek z tym o czym teraz próbuje się debatować, no co prawda sama Alizee ma związek jak najbardziej z samym forum, ale tu się rozważa raczej możliwości rozwoju bądź stagnacji tego forum więc ciągłe kłótnie tu o Alizee, i o fanowstwie są tu nie wskazane bynajmniej.

I zresztą, kto na tym forum ma prawo oceniać jakim kto jest fanem? No słucham.
Webi powiedz mi dlaczego według Ciebie Harpagon jest np. fanem przez małe f, a sam siebie określasz jako fana przez duże F, to że powiedział że lubi słuchać Jej piosenek, oglądać teledyski, zdjęcia i że nie dodał być może że uwarza że jest Ona wyjątkową osobą, czy to już go skreśla z listy fanów. To powiem Ci że według tego ja jestem również marnym fanem, bo tez lubię Jej słuchać, przglądać się na Nią na zdjęciach, i oglądać teledyski. No ale kto jakim jest fanem to tak naprawde jego osobista sprawa.
To forum odrzyje z pewnością po wydaniu DVD, po którym zapewne bedzie wiele wiele spekulacji, wkoncu zawsze tak było.

A i Croolik thanks you very much:)

Garath
29th September 2004, 00:48
i po co to całe zamieszanie??

Sebak
29th September 2004, 02:27
Świetne przesłanie odnośnie prostokąta i kwadratu Harpi, szkoda że nie wszyscy potrafią to zrozumieć :wink: Zgadzam się również z Tobą że fan Mylene zrozumie fana Alizee, ponieważ 100x trudniej interpretować twórczość Mylene, niż Alizee. A Alizee jedzie na tym samym "silniku" co Mylene, tylko że uboższym. :lol: Alizee ma ładny głos i urodę(chociaż jej najnowszy image wygląda żałośnie), ale sam głos i uroda nie wystarczą, do tego potrzeba czegoś więcej...

Blej
29th September 2004, 12:57
Skoro nie dotyczy to Alizee ani Mylene to sam teraz ten kto założył ten topic robi na odwrót jak mówi, no bo takie rzeczy umieszcza sie w generalnym .

Sebak
29th September 2004, 14:13
To dotyczy bardzo Alizee, ponieważ to dotyczy jej fanów i Michael dobrze zrobił umieszczając tu ten Topic. Chyba że uważasz że fani Alizee nic niemają z nią wspólnego to wtedy masz racje :wink:

croolik
29th September 2004, 14:35
Sebak:

A Alizee jedzie na tym samym "silniku" co Mylene, tylko że uboższym.

Szczerze Sebak, to mogłeś sobie jednak to zdanie podarować...
...a tak, jesteś kolejną osobą, która sieje niepotrzebny zamęt.
Potem się dziwić, że ktoś kogoś bez przerwy atakuje.
Czasem lepiej się powstrzymać, bo o jedno słowo za dużo może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

<ziew>

P.S.: Nikt, ale to nikt, mi już nie wmówi, że na tym forum się nic nie dzieje...

Hubi
29th September 2004, 16:42
No fakt Croolik teraz to Ci przyznam racje, teraz się tu coś jednak dzieje.
Jak to co niektóre tematy potrafią poruszyć to forum, no juz w szczególności te dotyczące jakichkolwiek zmian.
Tylko, że teraz temat zszedł na temat różnic pomiędzy fanami Alizee i Mylene( i Alizee ). Jak tak dalej pójdzie to dojdzie do rękoczynów :cheesy:

_THX_
29th September 2004, 18:00
Nikt nie pisze wyraznych argumentow o co tutaj wogole komu chodzi , tak pisza o Mylene w zestawieniu obok Alizee , za chwile to tutaj w tym topicu bedą mowic co kto jadł dzisiaj na sniadanie.... Wezcie sie zastanowcie co piszecie i o co tutaj wogole chodzi , bo to juz nie jest zalosne a wrecz tragiczne co tutaj sie dzieje.

Przemyslav
29th September 2004, 18:42
Hubi miejmy nadzieję ze żadne tasaki i ciupaski latać nie będą :D:D:D Jeśli chodzi o Mylene i Alizee to moim przypadku jest to tak:
* Alizee = muzycznie i wizualnie mi przypadła ( chociaz wolałem jej wygląd z etapu Gourmandises, no ale kazdy siem zmienia :) )
* Mylene napewno muzycznie jesli chodzi o utwory i jakie show daje na koncertach a jesli chodzi o jej wyglad to jest mi obojętna.

Tak więc jesli u mnie u pewnej pani X w parze idą talenty i uroda tosz napewno o niej tak szybko nie zapomnę. Mylene lubię i oki, no a Alizee przypadło uwielbienie. Na dwoje babka wróżyła.

takelbery
29th September 2004, 18:42
Wiecie co ja zostawie to bez komentarza. Nie będe pisał odpowiedzi które zawarte są w moich poprzednich postach. Jeżeli myślićie że Fan Alizee nie rozumie Fana MF to uważajcie tak dalej. Z pewnością nigdy się nie dogadamy w pewnych sprawach jak tak uważacie. No ale to wolny kraj i kazdy może mieć swoje zdanie. Co do kraju to Hubi nie wiem jak ale ja do państw nigdy bym nie porównał tego forum. Raz że nie ma ono Prezydenta, nie ma Waluty, nie ma konstytucji, nie ma dowodów osobistych, nie ma prawa, nie ma stolicy, nie ma wielu instytucji jakie każde państwo powinno mieć. Sam nie mam przykładu na to forum bo jest onao wyjątkowe. Wracając do tematu. Dopiero teraz można zauważyćzaangażowanie niektórych osób w życie forum. Przykre ale prawdziwe.

szkoda że nie wszyscy potrafią to zrozumieć

Mi tam ten świat odpowiada po co go psuć ?? Dla mnie nic z tymi kwadratami nie wynika i już to są jakieś brednie za przeproszeniem i tyle. Moge domyslać sięo co wam chodzi z tymi kwadratami i nie to że tego nie rozumiem ale nie zgadzam się z tym i już. Przestańcie też z tym silnikiem czy wy jestecie normalni ??

A Alizee jedzie na tym samym "silniku" co Mylene, tylko że uboższym

To w końcu ten sam czy uboższy ??

do tego potrzeba czegoś więcej...

Do czego ? Bo chyba nie wypowiedziałeś się zbyt jasno.

No i jeszcze jedno. Jak ktoś ma zamiar ze mną rozmawiać w tej sprawie na gg to ostrzegam nie bede stsosował cenzury bo mam zły dzień. Żeby potem nie było że nie umiem się zachować, prawda Sebak ?? Miałeś mały pokaz czyż nie ??

No i na koniec powtarzam, osoby które się tutaj wypowiadały pokazały na co je stać. Te które milczą albo nie chce sięim poprostu czuytać też. Naprawde nie ma co, jak już kiedyś ktoś powiedział do głupot to wy jesteście najlepsi :) Do fanów Alizee, musze wam przyznać rozbić forum i urządzić tutajk niezły burdel to wy jesteście zdolni. Nic tylko bić brawa. Jak jesteście też fanami Alizee i to wam nie pasuje to co wam szkodzi pisac swoje herezje na innych forach ?? Nie jedno jest przecierz w polskim internecie. Tam zapewne macie piękne świeże tematy.

Sebak
29th September 2004, 19:03
Dla mnie nic z tymi kwadratami nie wynika i już to są jakieś brednie za przeproszeniem i tyle. Moge domyslać sięo co wam chodzi z tymi kwadratami i nie to że tego nie rozumiem ale nie zgadzam się z tym i już.
Sam sobie zaprzeczasz, to zdecyduj się czy dla ciebie nic z tego niewynika, czy to rozmumiesz?? Jak można się nie zgadzać z czymś, jak nic z tego nie wynika??


To w końcu ten sam czy uboższy ??

Uboższy, bo jest to wersja pozbawiona kilku drobiazgów.


Do czego ? Bo chyba nie wypowiedziałeś się zbyt jasno.

To wypowiem się jasniej, Alizee mimo że ma piękny głos, to nic sama nie zrobi, piosenki to nietylko głos, ale przedewszystkim słowa i muzyka. Piękny głos bez tych dwóch rzeczy będzie niezauważalny!! Zobacz Kate Rayan!!


Żeby potem nie było że nie umiem się zachować, prawda Sebak ?? Miałeś mały pokaz czyż nie ??

Przyznam że miałem mały pokazik, złości webiego :wink:


No i na koniec powtarzam, osoby które się tutaj wypowiadały pokazały na co je stać.

Wliczasz wszystkie osoby, łącznie z sobą??

croolik
29th September 2004, 19:11
Mały wtręt:

Sebak:

Uboższy, bo jest to wersja pozbawiona kilku drobiazgów

Może nie uboższy, tylko zmodyfikowany i pozbawiony paru bajerów, bo adresowany początkowo zupełnie do innej grupy odbiorców.

takelbery
29th September 2004, 19:18
Sam sobie zaprzeczasz, to zdecyduj się czy dla ciebie nic z tego niewynika, czy to rozmumiesz?? Jak można się nie zgadzać z czymś, jak nic z tego nie wynika??

Chyba napisałem że domyślam się o co chodzi i dlatego nie ma to dla mnie sensu żadnego. Chyba źle przeczytałeś i wyszło to co chciałeś przeczytać.

Wliczasz wszystkie osoby, łącznie z sobą??

O to się nie bój :)

Hehe jaka ludzka psychikajest łatwa do przewidzenia. Ciekawe skąd wiedziałem wcześniej które fragmeny zaznaczysz i skomentujesz.

Co do naszej rozmow na gg to nie będe przepraszał bo sam zacząłeś celowo temat. Temat ten coraz bardziej mnie denerwuje.

Sebak
29th September 2004, 19:28
Może nie uboższy, tylko zmodyfikowany i pozbawiony paru bajerów, bo adresowany początkowo zupełnie do innej grupy odbiorców.


Zgodze się z Tobą, tylko te niektóre drobiazgi, są bardzo ważne. Mi ich troszkę brakuje, te małe drobiazgi tworzą specyficzny klimat, którego brakuje mi u Alizee.

croolik
29th September 2004, 19:36
Sebak:

Zgodze się z Tobą, tylko te niektóre drobiazgi, są bardzo ważne. Mi ich troszkę w Alizee brakuje, te małe drobiazgi tworzą specyficzny klimat, którego brakuje mi troszkę u Alizee.

Ano, ale jeśli Alizee miałaby wszystkie drobiazgi Mylene byłaby drugą Mylene, a chyba nie o to w założeniu chodziło. Toteż argumenty o ułomności Alizee względem Mylene są z lekka chybione.

Mam propozycję - może by tak przekształcić niniejszy temat w ogólnego flejma na wszystko?
Zaczęło się na nieciekawych, pierdołowatych tematach jako czynniku obumierania forum, potem przeszliśmy do fanatyzmu, a teraz do prób dowiedzenia kto jest lepszy...

Za Interią:
"flame
W znaczeniu sieciowym: obelga przesłana za pomocą e-mail IRC czy listu wysłanego na grupę dyskusyjną. Niekiedy wzajemna „korespondencja” tego rodzaju przekształca się w prawdziwą „wojnę” pomiędzy zainteresowanymi („tzw. flame-war”). Pół biedy, gdy obrzucają się błotem w prywatnej korespondencji – gorzej, ze coraz częściej takie wojenki przenoszą się na forum publiczne, jak IRC czy grupa dyskusyjna. Zazwyczaj obelgi te nie mają nic wspólnego z tematem dyskusji"

)-(arpagon
29th September 2004, 19:46
Sebaku, nie mozesz rządać aby Alizee była taka sama jak Mylene. Gdyby tak
było, to Lili straciłby cały urok (który notabene ucieka z kazdym miesiącem :( ).
Nie mam zamiaru wywyższać ponad niebiosa Mylene. Wielka gwiazda francuskiej
piosenki nie wydala od 99 roku ządnej płyty ! Nie zyczy sobie zakładania
Fan-Clubów, nie ma oficjalnej strony, nie kontaktuje się z fanami. To też daje
sporo do myślenia. Jesteśmy jednak na forum Alizee i mówmy o niej. Mylene
to raczej taka sprężyna, z której Alizee ma się wybić. Jesli tego nie zrobi na czas,
sprężyna straci sprężystość ^^ i Alizee utonie w mglistym
świecie Mylene (obym się mylił !!!!).

Jak to C(r)OOL'ik dobrze podsumował w rozmowie prywatnej ze mną:
(pozwól dorgi C(r)OOL'iku, ze przytocze twoje słowa^^)

a wiesz ze rozpatrujac to w tym aspekcie jest w tym duzo racji. ja
mysle ze tak - fani mylene maja troche zalu do alizee, ze nie realizuje
do konca planu mylene albo go zle realizuje. badz co badz - porazka
alizee to w pewnym stopniu porazka mylene.

Świete słowa C(r)OOL'iku ^__^

takelbery
29th September 2004, 19:51
No i tu się zgadzam Harpagonie z Tobą jednak nie do końca. Sprężyna wyrzuca gwałtownie. Ja bym porównał MF do instruktora nauki jazdy. I tylko tyle powiem.

kranked
29th September 2004, 19:55
Mam propozycję - może by tak przekształcić niniejszy temat w ogólnego flejma na wszystko?
Zaczęło się na nieciekawych, pierdołowatych tematach jako czynniku obumierania forum, potem przeszliśmy do fanatyzmu, a teraz do prób dowiedzenia kto jest lepszy...

Ja jestem jak najbardziej ZA :wink:

croolik
29th September 2004, 19:58
)-(arpagon:

Sebaku, nie mozesz rządać aby Alizee była taka sama jak Mylene. Gdyby tak
było, to Lili straciłby cały urok (który notabene ucieka z kazdym miesiącem ).
Nie mam zamiaru wywyższać ponad niebiosa Mylene. Wielka gwiazda francuskiej
piosenki nie wydala od 99 roku ządnej płyty ! Nie zyczy sobie zakładania
Fan-Clubów, nie ma oficjalnej strony, nie kontaktuje się z fanami. To też daje
sporo do myślenia. Jesteśmy jednak na forum Alizee i mówmy o niej. Mylene
to raczej taka sprężyna, z której Alizee ma się wybić. Jesli tego nie zrobi na czas,
sprężyna straci sprężystość ^^ i Alizee utonie w coraz bardziej pogrążonym
świecie Mylene (obym się mylił !!!!).

:surprise:
+1
Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Piękny post.
:thumbup:

Blej
29th September 2004, 20:02
Możliwe ale płyty Alizee sprzedają się dobrze, britney (pani spears) też sprzedaje sie dobrze mimo ze brak jej tego "klimatu". W moich oczach jej (Alizée) nic nie brakuje. Troszke źle ze zmeiniła swój image i to wszytko. Skoro wspomniałeś o Kate Ryan La promesse i Only If I to nie pisoenka M.F. Ciekawe gdyby lili spróbowala co by z tego wynikło...
PS; Prawdziwy fan dostrzega wady a ty jakoś nie chwalisz się wadami Mylene Farmer :wink:

)-(arpagon
29th September 2004, 20:12
Blej, bez przesady, naprawdę... bez przesady. Britney reklamuje się na wszystkie
sposoby - zderzaki, dziewictwo (hahaha.. a to dobre!!), przyjaźn z Madonną
(taka bardzo głęboka przyjaźn -_-). Daj spokój, nie porównuj plastikowej lalki z Ameryki
do pięknej Korsykanki. Jak śmiesz :) Wyzywam cię na pojedynek ^___^

Przemyslav
29th September 2004, 21:12
Nie no britney to wogole nie porownujmy do dwoch gwiazdeczek francuskich :):) Jak dla mnie Britney zostało ciało bo jakos talentu jush niedostrzegam, ale za to jaka komercja :):) Naszą polską Britney jest Doda "Elektroda":D

Tak samo jak Croolik całkowicie zgadzam się z wypowiedzią Harpagona:


Sebaku, nie mozesz rządać aby Alizee była taka sama jak Mylene. Gdyby tak
było, to Lili straciłby cały urok (który notabene ucieka z kazdym miesiącem ).
Nie mam zamiaru wywyższać ponad niebiosa Mylene. Wielka gwiazda francuskiej
piosenki nie wydala od 99 roku ządnej płyty ! Nie zyczy sobie zakładania
Fan-Clubów, nie ma oficjalnej strony, nie kontaktuje się z fanami. To też daje
sporo do myślenia. Jesteśmy jednak na forum Alizee i mówmy o niej. Mylene
to raczej taka sprężyna, z której Alizee ma się wybić. Jesli tego nie zrobi na czas,
sprężyna straci sprężystość ^^ i Alizee utonie w mglistym
świecie Mylene (obym się mylił !!!!).


oby twe słowa końcowe nie były prorocze.....

Blej
30th September 2004, 15:06
Chodzilo mi o to że nie trzeba mieć klimatu do sprzedania mnóstwu płyt i bycia popularnym

Maju
30th September 2004, 15:19
Cos wyskakuje nowego na oficjalnej stronie Alizee :wink: Moze ktos powiedziec co tu pisze ?




Depuis plusieurs mois, des journaux ŕ scandales relatent et colportent des informations fausses sur Alizée et sa carričre. Ils prétextent que celle-ci a subi une mise « ŕ la retraite anticipée» de la part de sa maison de disque et de sa production.

Nous tenons ici ŕ préciser que ces allégations sont purement mensongčres et qu’il s’agit lŕ d’un total détournement de la vérité, uniquement destiné ŕ nuire. Alizée va trčs bien. Aucun problčme n’est ŕ signaler avec sa maison de disque et moins encore avec Mylčne Farmer et Laurent Boutonnat, ses producteurs. Aprčs 4 ans passés en promotion en France et ŕ l’étranger, et une tournée dans toute la France, Alizée souhaite, comme c’est le cas pour tout artiste, prendre du temps pour elle avant de refaire un album. Rien n’est plus légitime et cela ne devrait męme surprendre personne.

Ces fausses informations ont malheureusement été largement reprises dans des médias supposés ętre plus sérieux, entretenant ainsi la rumeur et renforçant le doute quant aux suites de la carričre d’Alizée. Ces articles ont aussi tenté de jeter un total discrédit sur ses relations avec ses producteurs.

Ni Alizée, ni Mylčne FARMER, ni Laurent BOUTONNAT n’ont souhaité faire de démenti dans les journaux concernés, ce qui n’aurait fait qu’alimenter la polémique. En revanche, nous tenions ŕ donner ces précisions aux personnes qui aiment Alizée et qui auraient pu s’inquiéter pour elle.





Chyba nie to co kiedys znowu ? ze sprostowanie jakis tekstow ze koniec Alizee itp. :roll: :roll: mi sie wydaje ze to cos nowego albo to co kiedys ..... przetumaczycie ?

loocas
30th September 2004, 17:43
ŕ scandales

mmm... nie znam francuskiego, ale pachnie to jakims skandalem

sa carričre

a skandal w polaczeniu z kariera nie wrozy nic dobrego
obym sie mylil :?

n@pster
30th September 2004, 17:52
Ni Alizée, ni Mylčne FARMER, ni Laurent BOUTONNAT
to tez nic dobrgo nie wrozy...
miejmy nadzieje Loocas ze sie mylimy mowiac ze to jest jakas zla wiadomosc...

Ronnie
30th September 2004, 17:58
niewyciagajmy pochopnych wnioskow... poczekajmy az ktos przetlumaczy...

Przemyslav
30th September 2004, 18:06
w tym artykule uspokojaja i demntuja plotki o jakoby ze Alizee przestala jush zajmowac sie nowym albumem. po prostu nie miała czasu :):) pisza ze jest all oki :) :mrgreen:

Maju
30th September 2004, 18:36
CROOLIK :roll: pomoz nam ..... nie wie my o co chodzi w tym pismie :(:(

n@pster
30th September 2004, 18:50
Swistaczeq nasz kochany nam pomogl :) thx :) uspokoiles mnie :]

Przemyslav
30th September 2004, 18:58
Tak to odbieram: :D

od wielu miesiecy dzienniki relacjonuja falszywe informacje na temat Alizee i jej kariery. oni uporozowali informacje o tym jakoby Alizee przeszla na emeryture. Stronce jak i wytworni itd... chodzi o sprostowanie falszywych plotek. alizee idzie bardzo dobrze. nie ma zadnego problemu z wytwornia ani z Mylene i Laurentem jej producentami. po 4 latach promocji we francji i za granica i pozdrozach Alizee by chciala jak to kazdy artysta odpoczynku aby nabrac sil na nowy album. wiec nie powinno to zaskakiwac nikogo. te nieprawidzwe inofrmacje byly siane w masowych środkach przekazu. Te materiały mialy też rzucać jakby utratę zaufania na jej relacjach z jej producentami. Ani Alizée, ani Mylene, ani Laurent nie życzyli robić zaprzeczenia w dziennikach. Za to , my (Stronka) chcemy dawać precyzyjne informacje dla osob które kochają Alizée i ktore mógłby niepokoić się o nia.


:mrgreen: :mrgreen:

Maju
30th September 2004, 19:55
To juz kiedys bylo :roll: :roll: w jakims poscie jest to przetlumaczone ........ juz kiedys to dawali na tej stronie :roll: bynajmniej ja to pamietam

ajaccien
30th September 2004, 20:48
to teraz ja...
zdaję sobię sprawę z tego, że to co napisał Michel nie jest imiennie kierowane do poszczególnych forumowiczów, ale nie ukrywam, że czuję się zaliczany do tej właśnie grupy, którą Michel krytykuje... od razu zaznaczam, iż nie mam do nikogo żalu ani pretensji, bo zdaję sobie sprawę z tego, że niektóre moje posty mogą budzić salwy śmiechu badź uśmieszek politowania, jednak nie wstydzę się swojego fanatzymu, i nie uważam jakobym miał obniżać poziom forum bezporduktywnymi postami, bo takich staram się unikać... ale do rzeczy... otóż odnosząc się do niniejszej wypowiedzi Kranked'a To co niektórzy piszą ociera się już prawie o nie zdrowy fanatyzm. ... otóz uważam, iż nie każdy fanatyzm jest w swej naturze zjawiskiem złym... są tematy lepsze, są tematy gorsze, i nic w tym dziwnego, bo forum powstało po to by prowadzić dyskusje... jeśli nie chcę brać udziału w dyskusji na dany temat to po prostu nie piszę w danym topicu postów, a przecież nikomu zabronić nie można zakładania nowego tematu... co do gorliwości niektórych fanów, do których zaliczam również siebie, jeśli idzie o wszelkie przejawy niechęci bądź krytki wobec Alizée... są różne charaktery... niektórzy potrafią przeczekać, czytać i zachowywać spokój, niektórzy czują nieodpartą potrzebę wypowiedzi, i piszą co im leży na sercu... i to, że fani są tak odmienni, nie oznacza, że jedni bardziej a drudzy mniej szanują/lubią/kochaja/wielbią/wyznają ( niepotrzebne skreślić ) naszą korsykańską gwiazdkę... jedni potrafią zachować spokój i powagę , inni muszą się wykrzyczeć, muszą zamanifestować swoje oburzenie i ja rozumiem tak jednych jak i drugich... co do dostrzegania wad przez tzw."prawidziwego fana" - owszem, on powinien je dostrzegać, co nie oznacza, że powinien je wypominać, aczkolwiek nie da się tego uniknąć... owszem, znowu ocieram się o fanatyzm, ale już chyba wszyscy zdążyli poznać moje nastawienie... w każdym razie uważam, że to co dzieje się na forum nie jest na wskroś złe, bo forum wciąż żyje, i nie jest to tak, że wartościowych całkowity brak - to jest najważniejsze... no i na koniec muszę zgodzić się z Croolikiem - krytykować jest łatwo, ale może w takim razie podjąć jakieś działania, by podnieść ( ponoć wciąż obniżający się poziom ) forum ?
dziękuję za czas poświęcony na czytanie tego posta

kranked
30th September 2004, 21:19
...otóz uważam, iż nie każdy fanatyzm jest w swej naturze zjawiskiem złym...

Dokładniej co do tej mojej zacytowanej wypowiedzi to chodziło mi o to, że jeśli dana osoba nie widzi, nie chce widzieć kogoś wad ( a widzi same zalety ) to to już właśnie jest dla mnie fanat... ( za dużo już tego słowa :D )

...co do dostrzegania wad przez tzw."prawidziwego fana" - owszem, on powinien je dostrzegać, co nie oznacza, że powinien je wypominać...

Otóż to :!: :!: :!: Brawo :wink: To jest właśnie to o co mi chodziło w moich wypowiedziach :wink:

Michel
30th September 2004, 23:39
Do zobaczenia w sobote... jednak nie wytrzymalem :wink: Zreszta trudno sie temu dziwic, w koncu przybylo duzo postow i tez chcialbym conieco od siebie podsumowac, ze tak powiem.

Ciesze sie ztego, co zauwazyl kolega ajaccien - mojego pierwszego postu nie kierowalem do konkretnych forumowiczow. A w tych, ktorzy sa skrytykowani, widze rowniez siebie, bo skoro mowi sie, ze forum upada, to i trzeba siebie winic najprzod, bo to od swoich tematow zalezy, na jakim poziomie ksztaltuje sie forum. Jak to mowi ta "zyciowa prawda" czy costam, ze nalezy liczyc tylko na siebie... wiec skoro forum obniza swoj poziom, a ja biore/bralem w nim udzial to to jest sprawa moich dzialan, czyli takze moja wina. Rownie dobrze mozna bylo odebrac tamten post jako przestroge, jednak wiekszosc osob odebrala to jako obraze... dlatego reakcje byly rozne, dzieki czemu dowiedzielismy sie nieco o sobie no i pobudzilismy forum (mowa tu oczywiscie o tych WSZYSTKICH, ktorzy napisali posty, wiec zeby nie bylo zlych domyslow :wink:)

Teraz chcialbym zwrocic sie do pewnych pojedynczych postow:

Do teorii kwadratowo-prostokatnej nie bede sie odnosil nic a nic, ale zaciekawil mnie nowy watek dotyczacy fanostwa lub jak kto woli Fanostwa. Zgodze sie z hubim, ze nikt nie ma prawo oceniac drugiej osoby po tym, jakim jest fanem. Ja np. kupuje wszystkie jej oryginalne albumy i single i wg. mojej opinii jestem juz fanem przez duze "F" czy jak tam :) Ktos inny moze ma wszystkie jej utwory... tyle ze w mp3, ale nie moge podsumowac go ze jest fanem - zdrajca bo przyczynia sie do ewidentnego bankructwa Alizee :wink: . Powiedzial ktos, ze fana ocenia sie po tym, co czuje do Lilly - zgoda, ale jak ktos moze ocenic inna osobe na podstawie jego uczuc, jesli nie widzial nawet jego twarzy??

Inny watek to o zrozumieniu fanow MF a Lilly. No coz... nie podoba mi sie okreslenie, ze "fani Mylene Farmer widza w Alizee tylko to, co mozna sprzedac". Tu wysuwaja sie juz stereotypy. Ja tak wcale nie uwazam. Niektorzy uwazaja ja (Aliz.) za corke MF, niektorzy za czastke jej swiata, niektorzy jako Mylene II tyle ze dla mlodziezy. Tak samo fani Alizee postrzegaja Mylene. Niektorzy nawet nie lubia Mylene, bo twierdza, ze ona szkodzi tylko Lilly. Takze stwierdzenie, ze fani Alizee darza szacunkiem fanow Mylene i odwotnie - to z tym bym sie wstrzymal, ale uwazajcie co chcecie. O tym, kto kogo bardziej zrozumie i czy fan alizee potrafii zrozumiec Alizee to juz sobie odpuszcze, duzo bylo powiedziane :wink:

Nie podobaja mi sie posty Sebaka - sa lekko niespojne, a przede wszystkim tam, gdzie nastapil rozejm, znowu robi sie burza. Sebak, do Ciebie mam lekki zal za to, ze kiedys dla Ciebie Alizee byla wszystkim, a teraz jest czyms tandetnym i wyrazasz to tak, jakbys kopal grob pod Alizee i Mylene. Tak nie mozna. Twoich stwierdzen o Alizee z prywatnych nie przytaczam, bo znow smutno by sie zrobilo, ale nie o to chodzi. Ale poprostu jak juz tak przeszedles calosciowo na Mylene to nie dorzucaj oliwy do ognia w sprawach powiazanych z Alizee.

Co bylo do powiedzenia, zostalo powiedziane, dziękuję wszystkim chętnym za wypowiedzenie się. Koniec

croolik
2nd October 2004, 00:47
Sorry za ponowne otwarcie topica ->

Maju:

Cos wyskakuje nowego na oficjalnej stronie Alizee Moze ktos powiedziec co tu pisze ?



Quote:

Depuis plusieurs mois, des journaux ŕ scandales relatent et colportent des informations fausses sur Alizée et sa carričre. Ils prétextent que celle-ci a subi une mise « ŕ la retraite anticipée» de la part de sa maison de disque et de sa production.

Nous tenons ici ŕ préciser que ces allégations sont purement mensongčres et qu’il s’agit lŕ d’un total détournement de la vérité, uniquement destiné ŕ nuire. Alizée va trčs bien. Aucun problčme n’est ŕ signaler avec sa maison de disque et moins encore avec Mylčne Farmer et Laurent Boutonnat, ses producteurs. Aprčs 4 ans passés en promotion en France et ŕ l’étranger, et une tournée dans toute la France, Alizée souhaite, comme c’est le cas pour tout artiste, prendre du temps pour elle avant de refaire un album. Rien n’est plus légitime et cela ne devrait męme surprendre personne.

Ces fausses informations ont malheureusement été largement reprises dans des médias supposés ętre plus sérieux, entretenant ainsi la rumeur et renforçant le doute quant aux suites de la carričre d’Alizée. Ces articles ont aussi tenté de jeter un total discrédit sur ses relations avec ses producteurs.

Ni Alizée, ni Mylčne FARMER, ni Laurent BOUTONNAT n’ont souhaité faire de démenti dans les journaux concernés, ce qui n’aurait fait qu’alimenter la polémique. En revanche, nous tenions ŕ donner ces précisions aux personnes qui aiment Alizée et qui auraient pu s’inquiéter pour elle.


Chyba nie to co kiedys znowu ? ze sprostowanie jakis tekstow ze koniec Alizee itp. mi sie wydaje ze to cos nowego albo to co kiedys ..... przetumaczycie ?

Stare...

Dnia 8 kwietnia na oficjalnej stronie (http://www.moi-alizee.com/) pojawiło się oświadczenie, które dementuje część nieprawdziwych doniesień jakie pojawiły się w prasie w ostatnich miesiącach.

Oto jego przetłumaczona treść:

"Od kilku miesięcy prasa żyjąca skandalami przekazuje i rozpowszechnia nieprawdziwe informacje na temat Alizée i jej kariery. Twierdzi, że Alizée została zmuszona do "przewidzianej emerytury" przez firmę fonograficzną i produkcję.

Chcemy tutaj sprecyzować, że te zarzuty są czystym kłamstwem i że mamy tutaj do czynienia z kompletnym przeinaczeniem prawdy, mającym na celu tylko wyrządzenie szkód. Alizée ma się bardzo dobrze. Nie ma żadnych problemów ze strony firmy fonograficznej, a tym bardziej ze strony MF i LB, jej producentów. Po 4 latach intensywnej promocji we Francji i za granicą oraz tournee w całej Francji, Alizée wyraża chęć, jak to bywa z każdym artystą, odpoczynku zanim zabierze się za kolejny album. Ma takie prawo i nie powinno to nikogo dziwić.

Owe nieprawdziwe informacje zostały niestety szeroko powielone przez media, które wydają się poważne, podtrzymując tym samym plotki i zwiększając wątpliwości odnośnie dalszego ciągu kariery Alizée. Wspomniane artykuły miały również na celu zdyskredytować relacje istniejące pomiędzy Alizée a jej producentami.

Ani Alizée, ani MF, ani LB nie wyrazili ochoty zamieszczenia dementi we wspomnianych magazynach, aby nie tworzyć niepotrzebnych polemik. Jednakże, chcieliśmy zamieścić te informacje dla wszystkich, którzy lubią Alizée i którzy mogli się o nią martwić.

Ekipa Oficjalnej Strony."
( http://elle-alizee.9o.pl/main/archiv13.php )