PDA

View Full Version : Do wszystkich, ktorzy maja jeszcze jakies zludzenia.


croolik
18th November 2003, 01:51
Jesli macie jeszcze jakies resztki zludzen odnosnie 'zwiazku' Ali i J.Ch. czas Was z nich odrzeć. Najnowsze Voici (tak, no niby szmatławiec, ale tylko z takich mozna sie czegokolwiek dowiedziec) prezentuje zdjecia Lili w towarzystwie J.Ch. po powrocie z Las Vegas (tak, tak, Las Vegas). Fotki, choć 'paparazzi' (gorzej juz w fachudziennikarskim upasc nie mozna), mozecie znalezc pod ponizszymi linkami.

http://www.sweetalizee.net/news-images/voici1.jpg
http://www.sweetalizee.net/news-images/voici2.jpg
http://www.sweetalizee.net/news-images/voici3.jpg

TomeG
18th November 2003, 02:02
Awesome....
Ale te fotki w sumie nie zawarły nawet krzty jakiejkolwiek miłości pomiędzy nimi... Nawet sie nie trzymają za łapska... :D

kranked
18th November 2003, 02:23
Sorry ze to napisze ale ten cały "Dżeremy" wygląda mi na jakiegoś że się tak wyraże pedałka 8) Uraziłem kogoś :?:

unreal
18th November 2003, 02:51
Och crooliku czy ty wiesz że to pierwsze dowody na ich związek które widzę?Do tej pory miałem nadzieję że ...A i do wiarygodności tychże nie można nic zarzucić...Dotychczas były to perfidnie zmontowane fejki.No cóż już podczas naszego ostatniego spotkania była jakaś taka nie w sosie...

ajaccien
19th November 2003, 05:17
Nie mam pojęcia co to za jeden ale...:
1)Alizee wie najlepiej kogo wybrać
2)Zasługuje na kogoś lepszego (przynajmniej wizualnie ten gościu nie prezentuje się specjalnie okazale)
3)Bonne future Alizee !!!!!

Ronnie
20th November 2003, 03:02
Wedlog mnie to jest dowod na ich zwiazek, bo raczej watpie aby dwie obce sobie osoby( o ja jakie zdanie ;D) zrobily sobie wypad na Ameryki. Jezeli by nawet jechali na jakis koncert to raczej watpie aby wracajac do francji z lotnicka odjezdzali ta sama taksowka i wogole robiac wszystko wspolnie. Miejmy nadzieje ze ten palant odwali sie od niej niedlugo. Kazdy reprezentuje inny styl ale ten burak mnie dobija - zyletka na lancuszku(zauwazyliscie na jednym ze zdiec Alizee takze ma zyletke na lancuszku :(), i spodnie wiecznie spadajace z tylka i te jegy fryzury,byc moze jest orginalny ale nie wiem kto by takiego frajera chcial nasladowac? Moze Alizee, oby nie!!!!!!

Michel
21st November 2003, 01:42
Jak to pewien amerykanin na englysz forum sie wyraził:

He looks like a gay.

Może cos w tym jest?? :wink:

Markwi
26th November 2003, 18:26
Ludzie,dopatrujcie się we wszystkim tego lepszej strony.Chciałbyś Tom siedzieć całe życie na czterech literach i wysmetniac się jak to jest źle i niewdzięcznie,że cos Cię omineło? Mnie ta perspektywa raczej drażni,bo wiem jak to jest,kiedy dostajesz po tyłku.A nawet gdyby Alizee był sama,to jaka korzyśc z tego czerpałbys dla siebie? To,że widzisz ja jak śpewa,uśmiecha się a naprawdę gryzie ją samotność? Ja tez o tym myślałem,ale ograniczyłem emocje, bo jak to sie mówi "nie dla psa kiełbasa".Zazdroszczę Ci własnej wartości,bo dla mnie stanie u boku Lili,to utopia większa niz cokolwiek.A jeśli tak bardzo przeszkadza Ci osoba Jeremiego,to walcz o Alizee i nie czekaj aż facet zabierze wszystko.
Pozdrowienia dla Ciebie :D

Tomaszek
27th November 2003, 07:33
swieta prawda Markwi

el polakko
27th November 2003, 16:40
Moj dziadek pewnie w tej chwili powiedzial by " lec po browara wnuczku bo mnie suszy"-czyli w wielkim skrocie zgadzam si z powyrzsza opinia :afro:

Ronnie
27th November 2003, 17:53
Posluchaj Markwi, gdybysmy zaczeli sie pytac komu Alizee sie podoba to 3/4 osob chcialaby z nia chodzic. Nie chodzi mi o to ze to on jest wybrankiem Alizee. Kazdy zochowuje sie inaczej, kazdy posiada inny livestyle ale popatrz na te zdiecia - kwiatuszek przyczepiony do ramienia, zyletka na lancuszku, pasek nalozony odwrotnie i mimo to spodnie mu wiecznie z kapska spadaja. Nie wiem nic pozatym wiecej o nim - ale to mi wystarczy zeby niedazyc go zbytnia sympatia. Moze we francji tacy kolesie to norma - ale w naszym kraju to nie do pomyslenia. Mieszkam na blokowisku napewno jak niejeden z was i wiecie jak to jest - za darmo mozna dostac w mache. I nie wiem co by zostalo z takiego Jeremiego gdyby znalazl sie na takowym osiedlu.

Markwi
28th November 2003, 17:59
Jeżeli ta rozmowa zmierza już bezpośrednio do osoby JRM'ieg,to trzeba zwarzyć fakt,że jakos musiał zaistnieć w myślach naszego Anioła,skoro przeszedł w jej pamięć i zainteresowania i to jest właśnie kwestia wyboru Alizee.Jeżeli zwróciła swoja uwage na niego to znaczy,ze czymś ja zainspirował i stoje za nim mórem,bo ma coś czego nie mam ja,a chciałbym bardzo.Jednak gdyby każdy był podobny do jednego charakteru,świat stałby się nadmiernie monotonny,ą czym jest życie bez sprzeczności?Jednak wracajac do tematu kwestia wyboru jakiego dokonała Alizee nie musi przezecież konieczni sięgać ubioru czy wyglądu Chłopca ze Star 'Ac2,bo szczerze przyznam,że zdjęcia jakie zobaczyłem we francuskim Salut wyglądaja trochę gorzej od tego co sam osobiście zastaje przed lustrem (ja przynajmniej golę "PKS-y").Męczące jest przecież cały czas patrzenie na topos urody.Człowiek to nie tylko ciało,ale dusza i być może kwestia WYBORU Alizee polegała na tym co facet ma w sobie,ale to już sprawa wyższej filozofii.A fakt jest jeden: jeżeli ktoś UBLIŻA Jeremiemu,jednocześnie potępia Alizee za to kim jest,bo upodobania człowieka leża w tym,co wybiera.Resztę dopowedzcie sobie sami,a ja Wam powiem,że nawet jeżeli Jeremie Kasztelan - czy jak mu tam - przeskrobie cokolwiek,oberwie w najczulsze miejsce,że poczuje zapach gwiazd i to nie przez fanów,ale właśnie przez Alizee.Czytałem w jednym z wywiadów dla FAn 2,że Słoneczko,aby utrzymać dobrą kondycję na koncertach,od niedawna trenuje... tajwański boks :surprise: :shock:
Ja zawsze wierzyłem,że to silna kobieta,więc nie musimy sie martwić o jej poradność.A jeżeli my mamy mieć przytym jakiś udział to stanowmy ring na którym JRM upadnie :D

Michel
28th November 2003, 18:43
Może Alizee jest bogyguardem Jeremiego? hehe... :P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P

Markwi
1st December 2003, 23:11
Michał bawi Cię to? Bo mnie nie bardzo.Przecież to,co dzieje się w Polsce na tle JRM-ego to już nie bezpośrednia nienawiść do jego osoby,bo problem nie polega na nim,ale na zazdrości fanów i to oni powinni sie zmienić,nie biedzaczyna z Francji.Mam prośbę nadmiernie ingerujacych- uważajcie na siebie,bo herezja rodzi sie z histerii.Zakończmy cały ten temat,bo emocje juz dawno wygasły.

TomeG
1st December 2003, 23:39
Pewno, Jeremy dynda i powiewa... ale nie mi!!! Dwa dni tem, widziałem jego nowiuteńki teledysk na MCM... Wrażrenie jakie doniosłem...?? Po tym gdy wiem że jest on gwiazdą z francskiego "idola" to momentalnie skojarzył mi się z Tomkiem (zaje*iste imie!!! :D ) Makowieckim.... Podrywacz mały.... tyle że ma piskliwy głos....

Michel
5th December 2003, 01:05
Cóż Markwi... moje przesłanie było troszkę inne... :wink:

Otóż mnie nie bawi ta nienawiść do Jeremiego, co jest wypisywana w księgach gości... kiedyś można było się pośmiać, ale to już staje się naprawdę nudne i prostackie. No cóż...


A smieję się z niektórych dziwnych rzeczy wipisywanych na JRM, ale NIE tych z nienawiści. Tutaj wyolbrzymiłem trche akurat TWOJĄ wypowiedz :wink:

tajwański boks

Michel
5th December 2003, 01:09
Może być? (a może ja nie zrozumiałem twej wypowiedzi? (zdarza się :wink: )

komodor
9th December 2003, 04:42
Jeremy jaki jest kazdy widzi,a jesli nie widzi to moze zobaczyc w stars a domicile :lol: Moze to co ukrzeklo Lizzie to te jego "fachowo" spadajace spodnie ??? Moze zeby miec szanse u Lizzie trzeba wlasnie w taki sposob spodnie nosic ????

)-(arpagon
9th December 2003, 06:54
Markwi - w pełni podzielam twoją opinię. Naprawdę dawno nie przeczytałem tak dobrego posta na temat Alizee. Świat tak jest zbudowany, że nic się nie marnuje. Nic nie ucieknie do kosmosu. Skoro Alizee wybrała Jeremego (a on anuralnie ją), to znaczy, że w tym miejscu układanka się kończy. Nie zmienia to jednak faktu, że gust jeremego do ubrań jest po prostu żenujacy. Obawiam się, że częśc tych beznadziejnych nawyków odnośnie kreacji przejmie Alizee. Przecież nigdy nie bedzie ciągle podporządkowywac się Mylene. Owszem, zawdzięcza jej wiele, ale swoje życie również ma i nie zamierza go przekazywać w jej ręce.

Aha i ejszcze coś (Markwi): Mój pies czasem jada kiełbasę. Co prawda długo wącha, ale wreszcie łapie w jeden kieł i pod stołem wcina.

)-(arpagon
9th December 2003, 07:00
Nie no, chłopaki ! Ja mam wysoki słupek tolerancji, ale ta czapka jest tak beznadziejna i denna, że musze walić prosto z mostu. Jezu ! Prababcia mu szyła czy dostał od ciotki z Władyłostoku ?

Markwi
10th December 2003, 18:20
)-(arpagon na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby,które zgodziły się ze mna na tym forum i dzięki Ci za to,że podzielasz ze mną chociaz tą sprawę.
Obserwuję,ze tak powiem działania fanów od dośc długiego czasu,a właściwie od samego momentu ogłoszenia "tragedii dla wielu" i jest mi naprawdę,żal tych wszystkich zatraceńców.Chłopaki,ja żyłem kiedys tak jak Wy i uwierzcie mi,ze zdegradujecie się bez pogodzenia z wiadomymi już faktami. :)
Zastanawia ,mnie tylko jedna rzecz,a mianowicie czemu patrzy się na JRM'iego jak na ostatnią ofiarę losu i jeździ się po nim jak po lodzie tylko za to jak sie ubiera.Przeciez podobna sytuacja wyniknełaby wobec każdego i nie koniecznie już pana Czapelana,ale innego,który znalazłby się obok naszego Słońca.Chociaż facet byłby idealny i stanowił kwintesencję potężnej i jedynej męskości,a nieskazitelnością urody siegałby nieba i tak uległby krytyce.I jak juz wspomniałem nie ważne kimbyłby potencjalny partener: D.Duchowny, Dicaprio :yuk: lub ktokolwiek inny nie ominołby ostrych słow krytyki z jednego prostego powodu jakim jest mentalność narodów zwana powszechnie... ZAZDROŚCIĄ,którą jest ciężko wytempic z jedną chwilą.
Jestem ciekaw komu z Was "idealnych" podobało się stwierdzenie,że ma się krzywe zemby zdolne przepiłowac kraty od przychodni dla inwalidów.
To jest co prawda tylko przykład i nie miałem zamiaru godzic nikogo w dumę,bo nie wąrtpie,że są w śród nas Ci którzy byc może zasługuja na taki skarb jak Alizee,ale jezeli tak jest to niech zasada będzie fakt,ze o wartościach nie mówi się głosno bo z czasem traca na cenie

Markwi
10th December 2003, 18:31
A swoją drogą powinniście się cieszyć,że miłośc Alizee nie wykroczyła poza pewien stereotyp,jakim jest lączenie się sławnych,bo w momencie,kiedy Alizee nie była "na uwięzi" i nie ograniczona pewnymi barierami,a swoje kontakty opierała na znajomosci chłopaków z dyskotek na które zwykła chodzic,pod uwagę brany byłby nie tylko wygląd potencjalnego,ale moralność Alizee,która teraz jest nienaruszona,chyba,że poprzez wybur JRM'iego krytykuje się jej gusta i zainteresowania.I to tyle,co mogę powiedzieć.
Wiesz )-(arpagon,ja znam siebie semgo i wiem na jak wiele jest mnie stać.Nie pcham się z pewnymi brakami więc wiem równiez,że kiełbaska o jakiej mówimy nie jest niestety dla mnie :D

)-(arpagon
10th December 2003, 19:27
Jeżeli dalej co poniektóre osoby będą się upierac przy swoim, to kolejne wideoklipy Alizee będziecie oglądać jeżeli tylko Wam personel domu wariatów pozwoli. Mówię Wam - pozostańcie fanami, a nie fanatykami. Alizee to jest piosenkarka, która wreszcie znalazła chłopaka i już! Czy to tak trudno zrozumieć. Jeżeli Markwi do Was nie dotarł (TomeG... do ciebie się to szczególnie liczy, lovelasie ty jeden :D) to widzę tylko jedno rozwiązanie. Niewielkie pomieszczenie bez okien wypełnionenw każdym calu miękka zielona gąbką. Może jak z rok tam posiedzicie, to coś się ruszy w zatraconym mózgu.

Niedawno oglądałem japonską animacje, której temat był podobny do tego jaki teraz opracowujemy. Młoda dziewczyna, piękna piosenkara, nie dawała zmrużyć oka wielu jej fanom - chłopakom rzecz jasna. Pośród nich znalazł się wyjątkowy uparty koleś, który za wszelką cene chciał się z nią spotkac i... chyba żyć. Ale biedak nie zrozumiał, że dziwczyna nie pisana dla niego. Choć spotkał się z nią na chwilę, to dalsze jego losy były jeszcze większym przygnębieniem.

CZY TEGO CHCECIE ?

TomeG
10th December 2003, 20:55
. Mówię Wam - pozostańcie fanami, a nie fanatykami. Alizee to jest piosenkarka, która wreszcie znalazła chłopaka i już! Czy to tak trudno zrozumieć. Jeżeli Markwi do Was nie dotarł (TomeG... do ciebie się to szczególnie liczy, lovelasie ty jeden :D) to widzę tylko jedno rozwiązanie. Niewielkie pomieszczenie bez okien...

Oj... wypraszam sobie... :? Ja już od daien dawna nie mam nic ani do Jeremiego (wogóle mnie to to nie interesuje... nawet chyba złego słówka nie napisałem już w tym teamcie, od dawna... :rasta: ) ani do Alizee, Nawet i chyba nie miałem... :D

Lovelas - tak, fanatyk - nie.... :P extremiste du ball....

komodor
10th December 2003, 22:18
Gdyby byl tu jakis fanatyk to pewnie dawno wyruszylby do Francji,a o jego wyczynach dowiedzielibysmy sie z artykulow w gazetch typu:" Alizee porwana...przez psychopate","Fan Alizee znowu w natarciu.." itp,itd.Fanatyk to czlowiek ktory slowa od razu wprowadza w czyn :D A my jak na razie to Alizzowcy a nie fanatycy (moze czasem sfrustrowani :wink: )

)-(arpagon
11th December 2003, 00:08
Zauważ, że ja nie nazwałem nikogo fanatykiem. Czasem tylko odnosze wrażenie, że cos takiego mogłoby się wydarzyć. Własnie.... nie mam nic przeciwko, żeby jakiś wariat (oczywiście wszystko na tle Alizee) zrobił trochę zamieszania. Byłoby ciekawiej i w internecie pisaliby wiecej :D

Ronnie
11th December 2003, 02:01
I co by to dala takiemu fanatykowi gdyby porwal Alizee. Fanatyk jak rozumiem to osob ktora ma straszna fobie na punkcie czyjejs osoby. Jezeli ktos za kims przepada to dazy do spotkania tej osoby, porozmawiania itd. Wiec (jeszcze przed odbiciem przez policje ... ah te filmy amerykanskie) jezeli ktos ja porwie to watpie zeby chciala z tym kolesiem gadac, lub nawet spojrzec. Czyli nic nie osiagnol procz paru lat na kratkami. Wiec raczej watpie aby ktos chcial porawac Allizee (tym bardziej ze trenuje kick boxing ;P) no ale moze znalesc sie jakis zfrustrowany na maxa koles. Mam nadzieje ze nie ma go wsrod nas ...

Michel
12th December 2003, 01:30
Mam nadzieje ze nie ma go wsrod nas ...


Buahaha jak to nie :twisted:

Ale bez żartów, Alizee chyba jeszcze żadnego fanatyka sobie nienarobiła póki co (Mylene tak :( )

Markwi
12th December 2003, 18:15
A czy trzeba byc fanatykiem,aby koniecznie porywac idola i zatrówac mu życie swoja osobą? Na wszystko mozna spojzeć z dwóch stron,tak z dobrej jak złej.Wiadome jest,ze zawsze będzie buldoczył sie ten,który miewa problemy z psychiką i urojonym nadmiarem swoich przekonań,a takiemu nie wróże dobrej przyszłości.Ale istnieją na swiecie ludzie,którzy swój fanatyzm przelewaja na świat w zupełnie łagodny dla społeczeństwa sposób,który na pewno nie rujnuje podstaw egzystencji ludziom,co jedynie naraza na biedę swoja kieszeń i do tego typu fanatyzmu bez zadnych problemów przypisuje się JA :!: Zdziwilibyscie się jak wyglada mój pokuj. Ponad 150 plakatów i kilkanascie płyt,chociaz wyszło ich ponizej 10.Przyłanczając tu jeszcze zainteresowanie poezją i tworzenie jej dla wiadomej idei tworzy doskonałą kwintesencję fanatyzmu,n'est-ce pas?
Swiatopoglad i obiektywność panowie,to jedyne rzeczy będące ratunkiem przed wynaturzeniem :D

Markwi
12th December 2003, 18:19
)-(arpagon ja świata nie zmienię,a ludzi nie nauczę żyć :D :D Szkoda tylko,ze tak trudno jest zrozumieć najważniejsze rzeczy.

Michel
13th December 2003, 01:51
jedynie naraza na biedę swoja kieszeń i do tego typu fanatyzmu bez zadnych problemów przypisuje się JA


Przyznam Markwi wielką rację. Ja też jetem stuknięty i nie zamierzam porywać Alizee.... tylko rujnuję sobie kieszeń :)

Mój pokój nie jest cały w plakatach za to wydaje kaskę na single (np. na promo singiel z piosenką Radio Edit- to wariactwo, nie? :) )

Możemy więc tworzyć klub "Pozytywnych fanatyków:) )

komodor
13th December 2003, 03:10
Pozytywni fanatycy :) ladnie brzmi choc wydaje mi sie ze odpowiedniejsze bylo by tu okeslenie Pozytywni Lovelasi :)

Poza tym ja nie mam zludzen.... co do faktu,ze rosnie nam conajmniej dr filozofii albo psychologii.Czapke z glowy zdejmuje 8)

Tom:Fanatyk jak rozumiem to osob ktora ma straszna fobie na punkcie czyjejs osoby. Fobia=lek,strach.Fanatyk ma obsesje(czyli chorobliwe zainteresowanie)

komodor
13th December 2003, 03:18
Piszac dr filozofii albo psychologii mialem na mysli Markwiego !

Adi32
15th December 2003, 23:39
No to ja mam wszystkie cechy fanatyka z wyjątkim tego że niechce jej porywać.Nigdy w życziu, Raczej przytulić(Ale to itak tylko mażenia, ale jak mażyć to wysoko)

Adi32
15th December 2003, 23:40
Niech mnie ktoś pocieszy :(

Cobra1
16th December 2003, 03:48
niesmu sie ka|dy by chcial miec jakis kontakt z Alizee

Adi32
16th December 2003, 05:08
Wiem ale ja niewiem co sie za mną dzieje nigdy sie tak nie czułema to trwa jakieś 3 miesiące :(

Markwi
19th December 2003, 19:09
Michel,moze wstrzymajmy się z tworzeniem... kolejnego klubu,bo przynajmniej ja musze odpocząć po stworzeniu pierwszego,a uwierz mi ,że to do najłatwijszych nie należy :) Tak wiec daj mi troche czasu,aby odetchnąć,a zaistniejemy.Mam jednak zastrzezenie do ostatniej nazwy,która strasznie mnie denerwuje.
Komandor czasem trzeba powstrzymac słowa,bo nawet jezeli nie są szkodliwe na pierwszy rzut oka,to innym potrafią przycmic pozytywny nastrój.Moze jestem zbyt staroswiecki,ale mnie określenie "lovelas" obraża,bo kojaży mi się - nie wiem czemu - z tzw wieśniactwem i prostotą.
Ale nie gniewamy się,tak? Błędy zrozumiałem i przebaczam :D

Markwi
19th December 2003, 19:20
Filozof...? Ja bardziej przystawałbym przy socjologu,chociaz nie popieram jego toposu,bo dochodze do wniosku,ze ludzie powinni byc juz na tyle dojżali,aby umieć przytaknąć,zaakceptować i przyznać się do pewnych spraw,wobec których druga rzecz jest własciwie najwazniejsza nawet,jezeli fakty nie trafiaja w gusta.
Dzieki za dobre słowo dla mnie,ale tytuły zostawmy za drzwiami.Przecież każdy ma swoją wiedzę,a z nią rozum,które czasem - przyznam - cięzko obudzić.A to,co wspominałem wcześniej nie jest czyms gurnolotnym,ale zwykłą rzeczywistoscią i jej skutkami,które ktosmusiał przedstawić. Ot co.

Michel
19th December 2003, 21:21
denerwuje cię "pozytywny fanatyk" czy "lovelas"?? Ok, ja poczekam z tym FC :D

Cobra1
20th December 2003, 12:38
to trwa jakieś 3 miesiące

pffffffff u mnie "to" trwa okolo rok

Markwi
27th December 2003, 23:28
Raczek lovelas

Markwi
27th December 2003, 23:30
Pardon pomyliłem litery :lol:

unreal
28th December 2003, 02:47
http://mysthixx.free.fr/gallerie/neu3/jeremy.jpg

Bez komentarza...

Ronnie
28th December 2003, 03:16
Masakralny EDITED BY MOD :yuk: :bounce: :dribble: :flush: :hate: :doc: :prop: :tongue:

Punkt 9 się kłania :?

Adi32
28th December 2003, 05:19
Ktoto? ja kojaże tylko tą żyletke

Cobra1
28th December 2003, 05:25
to mi sie kojaży z jeremim tym osłem

Cobra1
28th December 2003, 05:26
a tą żyletkę widziałem gdzieś teżna zdjęciu z alizee ona też miała na szyji uwieszoną

Markwi
29th December 2003, 23:15
Ludzie,ja juz nie wyrabiam ze smiechu,ale nie z powodu JRM'iego.
Jestem ciekaw czy nie ma podobiństw w Polsce,których zdjecia moznaby bylo równie ponentnie zaprezentować.Właściwie zaczynam zastanawiac sie na czym dokładnie polega Wasz syndrom nienawisci do tego chłopca,ale sądze,że nie jest to juz czysta sprawa feralnej miłości (dla wiekszej połowy).O co chodzi dokładniej, o żyletkę, wystawiony kjęzyk, czy ciuchy?
Jeżeli chodzi o rzecz na szyji to nie tylko Jeremie nosi taka żyletke,bo Eminem ma podobna tylko,że nikt nie zwraca na to uwagi,a jego całokrztałt wyglada jeszcze gorzej niz przez Was znienawidzony.
Unreal,myslałem - z całym szacunkiem dla moderatora - że Ty jesteś w tej sprawie neutralny? :)

Markwi
29th December 2003, 23:20
Cobra 1,a jaki wpływ na Twoje życie ma fakt,że Alizee nosi sie podobni jak jej chłopak? Byc może jestem staroswiecki,ale dla mnie nie jest dziwne,że pojednani "noszą swoje barwy".
"Czymże jest wstyd i swiadomość,gdy zapatrzenie przychodzi wraz z miłością..." - jak powiada wieszcz

croolik
29th December 2003, 23:37
Markwi, tak się składa, że ja znam go ze Star Academy 2, którą oglądałem. Pomijam żyletkę, język, ciuchy - bo to jest kwestia gustu. Mi szczególnie chodzi o jego sposób bycia oraz wysławiania się. Ten gość niestety, ale z trudem potrafi klecić zdania. W dodatku mówi tak jakby był wiecznie napalony. Nie jestem maniakiem - Ala tak sobie wybrała - niech będzie. Ale ja tego chłopaka nie lubiłem od samego początku, na długo przed tym jak się dowiedziałem o tej akcji z Młodą.

Markwi
30th December 2003, 00:19
Croolik,ale jaki wpływ na nasze zycie ma fakt,ze JRM właśnie w takiej postaci,jaka predzstawiłeś jest zwiazany z Alizee? Dobrze wiesz,ze ani ja, ani Ty nic na to nie poradzimy, dalszy wywód jaki on zły by nie był jest bez znaczenia i wiekszego sensu.Do kogo mozna mieć o to winę, do ojca, do matki? No nie.Owszem,to kwestia gustu,bo ja Chlopaka znam z zupelnie innej strony,ale czemu wynika z tego taki kontrast z Tobą...?
Chciałbym tylko spytac jak długo zamierza sie prowadzic temat JRM'iego na tym forum,skoro wiadomo jedynie o kwesti"niby bycia" jego z Alizee. A moze każdy myśli,ze jeremie wpłynie źle moralnie na Alizee? Wątpię.
Teraz wyjeżdż na tournee z L5,więc byc moze cos sie zmieni tak w nim jak w nas.

croolik
30th December 2003, 00:36
1. Żadnego wpływu.
2. Nie mówię, że jest zły - jest po prostu, jakby to ująć, 'troszkę' przestawiony.
3. Jaki kontrast? Nie zakumałem.
4. To nie jest "niby bycie", tylko BYCIE.
5. Hehe, właśnie się tego boję, że już wpłynął. Skoro ona z taką łatwością przyodziała się w takie same, beznadziejne ciuszki...
6. Ja bym powiedział, że tournee z L5 prawie skończone, jak nie skończone. I co to ma niby zmienić?

:D
Dom

unreal
30th December 2003, 22:52
Unreal,myslałem - z całym szacunkiem dla moderatora - że Ty jesteś w tej sprawie neutralny? :)

Na to zdjęcie trafiłem przez przypadek i myślałem że częśc go niewidziała i dlatego je zapodałem.Ale mylisz się podejrzewając że dałem je aby podsycić nienawiść do niego i ogólną niechęć.Chciałem tylko pokazać że potrafi być ekscentrykiem a komentarz "bez komentarza" w tym wypadku nie musi oznaczać-"Patrzcie jaki to z niego kretyn daje wam przyzwolenie na obrzucanie go błotem".Natomiast to już nie moja wina że młodzież nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami i niekoniecznie właściwie interpretuje czyjeś intencje...

Natomiast jeśli chodzi o ciąg dalszy dyskusji o jeremim(tzn o ewentualne jej zakończenie na forum) to wszystko zależy tylko i wyłącznie od zainteresowanych tym faktem.Tak jest na wszystkich forach że rozmawia się o wszystkim co ma choć bardzo pośredni związek z osobą-naszym ulubieńcem/idolem.I jeśli aktualnie nie ma o czym rozmawiać to znajdzie się zawsze jakiś temat zastępczy-tak jak u Alizee jej chłopak,biust,dziewictwo itd itp.Mnie to już nie interesuje ponieważ z tych sensacji wyrosłem-natomiast trudno się dziwić młodszym którzy są własnie na etapie dorastania i "takie fakty" nierzadko stanowią dla nich interesującą pożywkę intelektualną...

Markwi
31st December 2003, 21:07
Ale przeciez o nic Cie nie oskarzam i co wiecej nie podejrzewam,tylko wydaje mi sie - nie wiem jak innym-że aby przestac dyskutować i skonczyc sprawę człowieka,który sieje zament w prawie wszystkich forumowiczach,powinno sie odbiegać od rozmów na jego tamat w jakikolwiek mozliwy sposób i nie rozgłaśniać podobnie jego osoby.
A co do emocji,to fakt,ze człowieka nie nauczy sie mysleć :)

Markwi
31st December 2003, 21:17
Co miałoby zmienić tournee z L5? Biorąc pod uwagę Twoja opinię mozna dojśc do wniosku,że JRM jest taki sam jak większośc męskiej części świata i ma gdzies,że tak powiem uczuciową stałość i zmieni sobie gniazdo na lepsze i wygodniejsze.Ale byłbym cięzko zdziwiony,gdyby ten,który bał sie wcześniej samotności,mógł tak poprostu wszystko porzucić.Chociaż...
Wiesz Croolik,byc moze jestem nadzbyt naiwny,ale zawsze wierzyłem w Alizee i jej rozsądek.Takze cały czas obstaję przy tym,że jej rozum nie zdegraduje sie do mniemanego charakteru Kasztelana.