PDA

View Full Version : WYJAZD NA KONCERT DO PARYZA - INFO, ZAPISY do 30 listopada


Artee
11th November 2003, 11:57
Dla zainteresowanych wyjazdem - tutaj mozecie znalezc dokładniejsze informacje.
http://www.priscilla.pl/alizee_koncert.htm

kranked
11th November 2003, 12:20
Widze ze przez Gliwice będziecie przejeżdzać a dokładniej to na którym przystanku. Pytam tylko z ciekawości bo na koncert nie pojade. Dwa powody rodzice i fundusze :cry:

Artee
11th November 2003, 12:25
to na którym przystanku

Zajezdnia PKS na Toszeckiej...

kranked
11th November 2003, 12:34
Czyli inaczej Przystanek międzynarodowy. Dzięki za info.

TomeG
11th November 2003, 16:15
A w Krakowie to gdzie...? Bo może napiłbym sie z Wami i wysiadł u ciotki w Katowicach...??

croolik
11th November 2003, 16:54
Jak gdzie w Krakowie? Tam gdzie zwykle, czyli na Bosackiej, od strony wyjścia z Dworca Głównego w stronę Huty.

Michel
12th November 2003, 20:18
Widze ze przez Gliwice będziecie przejeżdzać a dokładniej to na którym przystanku. Pytam tylko z ciekawości bo na koncert nie pojade. Dwa powody rodzice i fundusze :cry:

widzę, że masz te same powody co ja :cry:

Może pojadę do gliwic i razem z przystanka pomachamy im chusteczką krzycząc "Bon Voyage" :P

kranked
12th November 2003, 23:53
No dobra pojedziemy na przystanek pomachamy i damy im liste z pamiątkami jakie chcemy z Francji :lol: A jak będe wracać to nam je podrzucą :lol:

croolik
13th November 2003, 01:55
kranked a ecrit:

damy im liste z pamiątkami jakie chcemy z Francji

Razem z kasą ;-)

kranked
13th November 2003, 02:19
No oczywiście że z kasą :lol:

unreal
13th November 2003, 22:06
Jak pamietam ten koncert ma się odbyć 17 stycznia czy jakoś tak...Nie wiem czy to troszku nie za krótki termin zapisów?-może do końca grudnia więcej luda by się uzbierało?Nie znam się na tym zresztą...

croolik
14th November 2003, 00:02
Hmmm, tak, pewno, że więcej ludzi by się uzbierało. Z tym, że wtedy będą musieli sobie załatwiać wszystko na własną rękę. My do 15 grudnia chcemy mieć wszystko załatwione, czyli przejazd, hotel, no i to co najważniejsze, czyli bilet na koncert (a on jeszcze musi do Polski przyjść pocztą). Także niestety, jeśli ktoś chce jechać z nami musi się zdecydować do końca listopada, bo ja osobiscie nie mam zamiaru czekać do końca grudnia, żeby się okazało, że nikt na koncert nie pojedzie, bo np. nie będzie autobusu. Niestety, ale taka prawda. Trochę szkoda, ale my już o tym od bardzo dawna mówimy, wię czasu na zastanowienie było wystarczająco dużo.

unreal
14th November 2003, 01:42
O widzę że jesteś głownym obok artee prowodyrem tego całego przedsięwzięcia-i chwała Wam za to :) No tak załatwianie na ostatnią chwilę rzadko wychodzi na zdrowie.A tak wogóle ilu jest chętnych do tej pory i kto z naszego grona będzie "reprezentował" forum :)

croolik
14th November 2003, 02:01
Na razie wygląda na to, że 'przedstawicielami' forum (o ile można to tak ująć) będzie Artee i ja. Szkoda, że tylko my, ale sam rozumiem główny problem - czyli kasę. Ja mialem już w sierpniu jechac do Olympii, tyle że miałem poprawke egzaminu :thumbdown:

Tomaszek
14th November 2003, 03:59
A ja? bylem juz strasznie napalony, po malu rodzicow przekonywalem ale dowiedzialem sie ze kursy, na ktorych mi bardzo zalezy pewnie beda w styczniu. Wiec jak sie okaze ze tak bedzie to juz kompletna lipa, no ale jeszcze troszke czasu mam....

Wasik
27th November 2003, 03:50
Widze ze przez Gliwice będziecie przejeżdzać a dokładniej to na którym przystanku. Pytam tylko z ciekawości bo na koncert nie pojade. Dwa powody rodzice i fundusze :cry:

widzę, że masz te same powody co ja :cry:

Może pojadę do gliwic i razem z przystanka pomachamy im chusteczką krzycząc "Bon Voyage" :P

No to bedzie nas trzech z chusteczką !!! :(

Tomaszek
27th November 2003, 07:27
na prawde nikt z was nie chce jechac? ja jeszcze do konca nie wiem...ale jestem pewnien ze jest to szansa na przezycie czegos niepowtarzalnego i bardzo fajego..dlatego pomyslcie bacznie nad tym:) pzdr

croolik
27th November 2003, 07:31
Niestety z racji pewnych osobistych komplikacji (jak również demobilizacji spowodowanej nikłym zainteresowaniem wyjazdem) wygląda na to, że mogę pożegnać się z wyjazdem. Niby nie koniec świata, ale tak jak pisze Tomaszek już czuję, że będę tego gorzko żałował ;-(((

el polakko
27th November 2003, 16:32
Espelacja mojej mentalności nie obliguje mnie do konwersacji na temat ewentualnego wyjazdu z powodu wizualnych aspektów tej sprawy
(w wilekim skrócie-brak kasy) ale ci co wyjada mogli by chociarz pocztówke przyslac.... :afro:

TomeG
27th November 2003, 22:13
Croolik, pewnie ze stracisz sporo... przecież to oczywsite - nawet zobaczenie Lizzie na żywo - to niezapomnane przeżycie... a co dopiero być na jej francuskim koncercie, i obcować z setkami fanów...
Ale co się uciecze to sie nie odwlecze, czy raczej odwrotnie, zatem wydaje mi się ze niebawem Lizzie zagości w naszych polskich, skromnych progach... Mam tylko nadzieję ze nie jako gwiazda BAR-u czy jakiegoś innego podporządkowanego, okrojonego programu TV... W końcu najwyższa pora! My Polacy - możemy być dumni z tego że jetsesmy jednym z pięciu krajów, gdzie Lizzie zrobiła niesamowicie fenomenalną karierę!!! :rasta:
POzatym sprzedajność jej płyt, jest na tyle niska, że powinna zafundowac sobie promocje także i u nas, w postaci koncertowania....
Co więcej, wczoraj Francuzi poparli Polskę w jakiejś kwestii UE, i wogóle od zawsze Polska z Francją sobie pomagały.... :D

Zatem wniosek jest banalny, - ALIZEE PRZYJEDZIE DO POLSKI.... :rasta: już ja wam to mówię.... :D

I to jeszzce nie gdzie indziej, tylko właśnie do krakowa! Będzie spiewała na Wawelu, potem w Mandze i pod M1 (jak z nią się rozmówię...) :D

Tomaszek
28th November 2003, 04:05
hmm prawde mowiac tez mam nadzieje ze przyjedzie, ale na pewno nie na koncert..jest to malo prawdobodobne..wpadnie pewnie na chwilke na jakies wywiadziki, pokaze sie w tv na jakims jednym utworku i wroci do siebie i na tym sie skonczy jej promocja w Polsce. No chyba ze maja oni zamiar zrobic wielka europejska trase, no to wtedy bedzie cien szansy, bo w Polsce coraz to wieksze gwiazdy przyjezdzaja. Ale badz co badz jeszcze francuska trasa sie nie skonczyla.....

Michel
29th November 2003, 01:45
"Byznes to byznes" jak to żartobliwie powiedziała znjaoma... czyli, możliwe, że przyjedzie :cool:

TomeG
29th November 2003, 20:13
Ja Wam móię, ze przyjedzie! I to nie tylko do mnie, ale też tam dla was... na chwilkę... :D